sobota, 19 marca 2016

Rozdział 9 - ,,Od nowa"

Patrzę na Peetę i delikatnie mrugam. Po chwili milczenia wreszcie się odzywa.

- Przepraszam – szepcze i zamyka oczy, jakby bał się odpowiedzi.

- Ale… Za co? – jestem trochę zdezorientowana. Przecież to ja miałam go przeprosić, a nie on mnie.

Peeta złapał mnie za rękę i zaprowadził do salonu. Usiedliśmy na kanapie, a on dalej trzymając moje dłonie w swoich przemówił cichym głosem.

- Za wszystko. Za to, że po wojnie cię zostawiłem. Za to, że wyjechałem i zupełnie się tobą nie interesowałem Za to, że cię nie wspierałem po stracie Prim… - moje oczy wilgotnieją, ale Peeta nie przerywa – Za to, że byłem tym potwornym zmiechem i wszystko zniszczyłem. Ale nie chciałem, uwierz mi. Naprawdę, nie chciałem. Sądziłem, że tak będzie dla ciebie lepiej, że wolisz mnie nie widzieć. Myślałem, że chcesz żyć teraz sama, nareszcie wolna… Wiem, że się myliłem. Dopiero teraz to rozumiem. A wiesz co jest najgorsze? Że nigdy nie było dla nas szansy. Nigdy, ani cienia szansy, na cokolwiek. Te Igrzyska… One wszystko zniszczyły. Nie znaliśmy się, a nagle musieliśmy udawać miłość, z czego moja była prawdziwa. Potem udawaliśmy, że się nie znamy, a jak przyszła pora na kolejny koszmar, byliśmy gotowi zginąć dla siebie nawzajem. I nagle wojna, na której już nic nie było takie same… A gdzie czas na poznanie się? Wiemy o sobie tyle co nic, prawie nigdy poważnie nie rozmawialiśmy, nie zdążyliśmy poznać się. Nie było czasu na przyjaźń, a co dopiero na miłość.

Jestem zszokowana. Peeta… Powiedział to wszystko co chciałam powiedzieć i ja, ale on ubrał to w piękne słowa i takie… Prawdziwe.

- Masz rację… Wszystko to, co powiedziałeś o nas, to prawda. To wszystko działo się tak szybko… Nie mieliśmy dla siebie czasu. Jednak, nie we wszystkim się z tobą zgodzę. Ty masz do siebie żal, że mnie zostawiłeś? Że mi nie pomogłeś? Przecież to ja cię zostawiłam i to ja ci nie pomogłam! A jak wróciłeś z Kapitolu? Jak ja się wtedy zachowałam? Nie pomogłam ci, nie wspierałam cię. Gdybym wtedy postąpiła inaczej, może szybciej byś wyzdrowiał i teraz nie rozmawialibyśmy…

- Jak miałaś mi pomóc? Przecież wtedy cię nienawidziłem! Uważałam, że jesteś zmiechem i chciałem cię zabić, a ty masz do siebie pretensje, że mi nie pomogłaś?

- To działa w dwie strony.

- To znaczy?

- Mamy do siebie pretensje w sprawach, na które nie mieliśmy żadnego wpływu.

- Więc czemu przepraszamy siebie nawzajem? Katniss, ja tak nie mogę. Mam wyrzuty sumienia, że cię nie wspierałem, jednocześnie nie mogę znieść, że ty masz żal do siebie samej. Musimy przebaczyć sobie nawzajem, bo w głębi duszy wiemy, że mamy do siebie żal.

Patrzę na Peetę oniemiała. Tak bardzo tego chcę. Chcę mu przebaczyć, i chcę przebaczyć sobie. I wiem, że to możliwe. Bo mu ufam. Zawsze mu ufałam.

- Zacznijmy od nowa. Wyrzućmy z pamięci złe wspomnienia i zacznijmy naszą znajomość od nowa. Na nowo poznajmy się i zaprzyjaźnijmy. Jak się poznamy, to może zostaniemy chociaż przyjaciółmi – szepcze, a jego głos jest przepełniony nadzieją i jakby skruchą.

- Dobrze… Może nawet przyjdzie czas na coś więcej? – pytam niepewnie, po raz kolejny uświadamiając sobie, jaka jestem beznadziejna w wyrażaniu uczuć.

Twarz Peety rozciąga się w uśmiechu, co powoduje, że i ja się uśmiecham. Bierze mnie na ręce i kręci się ze mną wokoło, na co reaguję śmiechem. Ponownie wychodzimy na taras i siadamy na rozłożonym przez blondyna kocu.

Jestem taka szczęśliwa, że wszystko sobie wyjaśniliśmy. Czuję się, jakbym zrzuciła z siebie ciężar, który dźwigałam od pół roku, a nawet i dawniej. Wreszcie zaczniemy wszystko od nowa. Znaczy… Będziemy pamiętać o przeszłości, przecież nie możemy zapomnieć. Ale po prostu przestaniemy ją tak rozpamiętywać, zajmiemy się tym, co jest tu i teraz.

Przez prawie całą noc rozmawiamy. Rozmawiamy o Igrzyskach, o wojnie. O torturach i moim odosobnieniu w ośrodku, w którym mnie zamknęli po zabiciu Coin. Kiedy Peeta opowiada o osaczeniu, nie kryję łez. Nie mam pojęcia, jak można mu było coś takiego zrobić, jak komukolwiek można było coś takiego zrobić. Przecież to nieludzkie, nie wyobrażałam sobie, że ktoś był do czegoś takiego zdolny. Widzę też, że Peecie niełatwo o tym mówić i wcale mu się nie dziwię.

Tematy się nam nie kończą. Peeta pyta jak sobie radzę ze stratą Prim, Gale’a, mamy… Opowiadam mu wszystko, całą prawdę. Ból po utracie Prim nigdy nie zniknie, tak samo jak Peeta nigdy nie zapomni o stracie rodziców i dwóch braci. Czujemy to samo, w jednej chwili staliśmy się sierotami. Moja mama już dawno przestała mnie uważać za córkę. Wyjechała, a nasze rozmowy zwykle wyglądają tak samo. Jak się czuję, co robię i tyle. W sumie już się przyzwyczaiłam.

Co do Gale’a… Jego w moim życiu nie ma. Jakby był dodatkowym elementem skończonej układanki – jak go nie ma to i tak się nic nie zmienia. Czy tęsknię? Owszem, tęsknię. Ale nie za Gale’m, a już na pewno nie tym, którym się stał po Igrzyskach. Tęsknię przede wszystkim za swoim najlepszym przyjacielem, który zapełniał pustkę w moim sercu po stracie taty. Powierzałam mu wszystkie tajemnice, przeżyliśmy razem tysiące wspomnień i polowań i ja… Po prostu nie mogę o tym zapomnieć.

Peeta mówi, że może kiedyś wszystko sobie wyjaśnimy i będzie jak dawniej. Trochę mnie to dziwi, przecież nigdy nie lubił Gale’a. Kiedy go o to pytam, odpowiada:

- Racja, nigdy go nie lubiłem. Ale nie mogę znieść tego, że cierpisz. Mimo, że mówisz, że on się zmienił, że już nie jest taki sam, to w głębi serca pragniesz powrotu swojego przyjaciela sprzed lat.

Cieszę się, że mam przy sobie kogoś, kto mnie rozumie, ze względu na wszystko. Kogoś, kto mnie wesprze, pomoże mi i pocieszy. Kogoś, kto doradzi mi obiektywnie w każdej sprawie.

Uświadamiam sobie, że moja układanka jednak nigdy nie była skończona. Zawsze brakowało w niej ostatniego elementu. Bez niego cała układanka traciła sens i barwy, była szara i nijaka i tylko ślepi powiedzieliby, że jest skończona. Ten element był niezastąpiony, jedyny w swoim rodzaju. Dopełniał układankę, nadając jej realne kształty i wprowadzając w nią tchnienie. Uświadamiam sobie, że ta układanka to moje życie.

A tym elementem jest Peeta.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej, hej kochani! ^^ Jak tam Wam mija weekend? Kto wczoraj oglądał Niezgodną? A dzisiaj na TVP 1 o 21:25 leci WPO! Moja ulubiona część! Pierwszy raz chcę komuś dedykować ten wpis - Dolly


Twój blog był niesamowity, jest mi bardzo przykro, że już wczoraj pojawił się Epilog. Ale podobno każdy koniec to początek czegoś nowego - w Twoim przypadku jest to niesamowita książka, na którą z wielkim wyczekiwaniem!

Kochani, jeśli jeszcze tam nie zajrzeliście, to zapraszam Was na bloga Dolly :

Igrzyska Śmierci, nie zapomnimy

Do środy, Trybuci! :*** Viks

25 komentarzy:

  1. Wow. Przepięknie opisałaś tą rozmowę. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Te myśli Katniss o układance... Super Warto było czekać ;-). Oby tak dalej!
    Zonia❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3
      Cieszę się, że ci się podoba :DDD
      Viks

      Usuń
  2. Fajne... rozkręcasz się powolutku... Mam prośbę może z okazji świąt jakiś mały prezencik od "zająca" w postaci dodatkowej notki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Może, może... ^^
      Viks
      PS. Mam prośbę, mogłabyś się podpisywać? :::DDDD

      Usuń
  3. Nie mam słów... Ta rozmowa była perfekcyjna. Wciągnęłam się na maxa w twojego bloga
    P.s kiedy nowa notka? Nie mogę się doczekać <3
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jestem mega szczęśliwa, że rozmowa oraz mój blog ci się spodobały <3
      Notki w środy i soboty ^^ :*\
      Viks

      Usuń
  4. Heejka!
    Czasami po przeczytaniu twoich rozdziałów jestem w stanie wydusić z siebie tylko takie ciche 'łał' ^^Naprawdę. :D
    Nie dość, że właśnie ogladnęłam wpo, jest środek nocy to czytam tu coś tak pięknego *-* Podjarka na maxa XD
    Booziu Peeta mój kochany <33
    Ja wiem, że oni i tak będą razem :"3
    A ta układanka i że to Peeta jest tym elementem...jestem taka szczęśliwa że ffhdhsj :'D Lepiej tego opisać nie mogłaś!
    I też ogladałam niezgodną ;) Cztery całkiem przystojny, ale to Peeta jest seksiakiem numerów uno ^-^
    Czekam na next :)
    Kocham ❤
    Buziaki :**
    ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omg... Naprawdę? Jejku, cieszę się, że moje rozdziały wzbudzają w tobie takie emocje <3 ^^
      Dziękuję! <3
      Peeta <3 Może będą razem... ;)
      Dziękuję, cieszę się, że myśli Katniss o układance ci się podobały :D <3
      Racja, Cztery całkiem, całkiem, ale według mnie aktor który go zagrał ( Theo James) jest trochę drętwy ://
      Peeta najs <3
      :*****
      Viks

      Usuń
  5. Hejka :)
    OMG ale boski rozdział. Ta rozmowa super. Taka romantyczna... I to zakończenie... Też ogladal WPO (i jadłam popcorn:D) i to moja ulubiona cześć. Już czekam na kolejny wpis, bo jesteś mistrzynią konczenia rozdziałów w takich momentach......że już się chce poznać co będzie dalej. Mam nadzieję ze będzie rozwinięcie tematu Dory, którą była w poprzednim 8 rozdziale:D
    Dudi❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3
      Tak, te moje zakończenia... :) ^^
      WPO naj <3 Hmm, jadłaś popcorn? Ciekawe, skąd ja to wiem? :""")
      Dora jeszcze się pojawi i... No dobra, nie będę spojlerować ;)
      Viks

      Usuń
  6. Wiem wiem , że zapomniałam skoro, skomentować wcześniej ale przeczytałam dosłownie parę minut przed wyjściem z domu na korki i miałam to zrobić jak wrócę ale nie ma jak nie zawodna pamięć =)
    Więc tak , fajny pomysł na rozmowę. Mam taki pomysł może żeby Peeta i Gale tak sobie "porozmawiali " ale tak kurturarnie (tak dobrze przeczytałaś =] ) nad mp nalewką? Czekam na next
    Oleverd = )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało :) Ważne, że teraz komentujesz.
      Dziękuję ^^
      Peeta i Gale jeszcze porozmawiają :DDDD
      Viks

      Usuń
  7. Czekam na dalszy rozdział... A tu ni ma! mogłam komentować ale byłam bardzo zajęta A dodatkowo choroba mnie zaatakowała ;-; przepraszam i wybacz <3
    Co do rozdziału... cudowne! 😍

    Wciąż czekam na twoją opinię jeśli chodzi o mojego bloga i mam nadzieje ze w najbliższym czasie wbijesz na niego i napiszesz co o nim myślisz ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny w środę :))
      Nic się nie stało, ważne, że teraz komentujesz ^^
      Dziękuję :**
      Niedługo wpadnę ;)
      Viks

      Usuń
  8. No więc przybyłam!! Przepraszam ze dopiero teraz ale mój Internet nie działał:(
    Co do notki to możesz być z niej naprawdę dumna!! To było coś wspaniałego ����
    Wlasnie na to czekałam!! Wkoncu porozmawiali wyjaśnili sobie wszystko. <3 Tak świetnie opisałaś tą rozmowę <3 i mam ogromną nadzieję że to nie będzie tylko przyjaźń ;)
    Co do Galea to nawet go lubiłam i było by świetnie jakby Katniss mu wybaczyla. Wkoncu tyle lat się przyjaźnili...
    Uważam że ten rozdział był chyba najlepszy ze wszystkich <3
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało :DD
      Dziękuję, naprawdę bardzo mi miło, że tak uważasz <3
      Cieszę się, że rozmowa się udała :)
      Ja też lubię Gale'a i w moim opowiadaniu nie będzie ,,potworem".
      Dziękuję ^^
      Viks

      Usuń
  9. Juz drugi komentarz a ja musze znów napisać o końcówce :D no kurde.. taka rozczulajaca ze szok ! W ogóle masz talent dł pisania i Nie jedna osoba mogłaby Ci pozazdrościć! Oby tak dalej dziś u mnie rozdział ( mam nadzieję ze nikt i nic mi nie przeszkodzi w pisaniu o tym ) pannaHutcherson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... <3
      Miło mi, że uważasz, że mam talent. To wiele dla mnie znaczy ^^
      Już lecę czytać :)
      Viks

      Usuń
  10. Hej! Jestem tu nowa i tak czytam twojego bloga o 3.30XD
    A wracając do rozdziału:
    1. Peeta jaki poeta:D
    2.Strasznie podoba mi się to jak opisujesz emocje Katniss i Peety i doceniam to bardzo,bardzo.
    3.Już nie mogę doczekać się następnej:)
    4.Postaram komentować się każdy rozdział.Słowo trybuta .III.
    I tak to tyle.Chciała bym również poznać twoją opinie o moim blogu więc zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Mam nadzieję, że zobaczę więcej twoich miłych komentarzy! :))
      Już lecę na twojego bloga ;)
      Viks

      Usuń
  11. O matko, dziękuję! <3 :D
    To strasznie miłe, naprawdę, przepraszam, że wcześniej tego nie zauważyłam, ale kompletnie się zapuściłam z niektórymi blogami! :/ Ale dzięki zakładce będę mogła być na bieżąco, więc od następnego rozdziału będę regularnie komentować :D
    Baaardzo ładny wygląd bloga, tylko szkoda, że zrobiłaś białe napisy na czarnym tle :/ Ale to zdjęcie w tle jest niesamowite! :D
    Jeszcze raz baaaaardzo Ci dziękuję, jesteś kochana! :D
    PiŻW! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niema za co <3
      Nic się nie stało ;)
      Cieszę, się, że teraz będziesz na bieżąco :D
      Dziękuję :)
      <3
      Viks

      Usuń
  12. Ojejuuu, ta końcówka jest taka urocza <3 Ostatnie zdania wygrywają wszystko :D I ogólnie fajnie, że pojawiło się tyle rozmyślań. Nie lubię, kiedy akcja pędzi na łeb, na szyję a my nie rozumiemy większości wyborów bohaterów. Trzymaj tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 <3
      Dziękuję :)
      Jak czytam teraz twoje komentarze to i wracam do tych notek, to wydaje mi się, że kiedyś pisałam lepiej, a teraz tak... :/ Sama nie wiem...
      Viks Follow

      Usuń