poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Rozdział 13 - ,,Wyjaśnienia"

Siedzę przy stole i czekam na Johannę. Jest już dość późny wieczór, a jej ciągle nie ma. Postanowiłam z nią porozmawiać i przeprosić za swoje zachowanie. O ile zdoła mi wybaczyć. Nie mogę uwierzyć, że w miesiąc moje całe życie aż tak bardzo się skomplikowało.

Nagle drzwi się otwierają i staje w nich zmarznięta Johanna z dwiema torbami. Gdy zauważa mnie przy stole, szeroko otwiera oczy.

- Przepraszam, że wracam tak późno, ale robiłam zakupy po drodze – mamrocze i udaje się do kuchni. Podążam za nią i opieram się o framugę drzwi, zupełnie tak samo, jak wtedy, kiedy Johanna przyjechała tu po raz pierwszy.

- Słuchaj… Możemy porozmawiać? – pytam niepewnie, skubiąc wystające nitki z za dużego swetra. Od dawna nie czułam się taka niepewna. Zawsze byłam obojętna, nie zwracałam uwagi na zdanie innych. A teraz?

- Tak, jasne – odpowiada Mason z wahaniem, po czy robi nam po herbacie i udajemy się do salonu.

Siadamy na dywanie. Po chwili milczenia, wreszcie się odzywam:

- Johanna… Wiem, że moje zachowanie przez ostatni miesiąc było złe. Złe to nawet za delikatne słowo, zachowywałam się po prostu niesprawiedliwe. W stosunku do Haymitcha, Annie, a najbardziej w stosunku do ciebie. Byłam egoistką, lecz ja po prostu… – biorę głęboki oddech, ponieważ mój głos zaczyna niebezpiecznie się trząść, a nie mogę pozwolić sobie na słabość – Nie umiałam sobie poradzić z całą tą sytuacją… Bardzo cierpiałam i przez to odsunęłam się od was wszystkich. Przepraszam.

Johanna patrzy na mnie uważnie, po czy przysuwa się do mnie i obejmuje mnie ramieniem.

- Rozumiem, że to jest dla ciebie trudne i że bardzo cierpisz. My wszyscy po prostu martwiliśmy się o ciebie. I może to zabrzmi za bardzo po mojemu, ale narobiłaś nam strachu, ciemna maso.

Śmieję się. Tak po prostu. Pierwszy raz od paru tygodni, wreszcie się uśmiecham. Mimo tego, że ból w sercu nie zniknął, wiem, że potrzebuję Johanny, a ona mnie. Muszę skończyć z użalaniem się nad sobą. Czas na zmiany. Na nową Katniss Everdeen.

***

Rozmawiamy parę godzin, o tym, co się działo pod moją ,,nieobecność”. Krzywię się, kiedy dochodzimy do tematu zebrań i Kapitolu. Dowiaduję się, że Johanna była na pozostałym zebraniu i burmistrze zostali już wybrani.

- Musimy wreszcie powiedzieć Paylor prawdę – mówi zamyślona Mason.

- Co? Jaką prawdę? – pytam zdezorientowana.

- Wiesz… Razem z Haymitchem nie wiedzieliśmy, jak wytłumaczyć twoją nieobecność. Zmyśliliśmy, że jesteś chora, jakiś nawrót zakażenia z Igrzysk. Była trochę podejrzliwa, ale oznajmiła, że zebrania ci odpuści. Jednak na bankiecie musisz być. Powiedziała, że chce, aby nowi burmistrze wiedzieli, że sprawuje ona uczciwe rządy i kosogłos jest po jej stronie. Ważne, żebyś na bankiecie się uśmiechała, była miła i rozmawiały z tymi dupkami, którzy będą rządzić Dystryktami – Johanna wywraca oczami – Katniss, wiem, że nie chcesz tam jechać i że to będzie dla ciebie trudne. Jednak musisz. Paylor odkłada ten bal od dwóch tygodni. Ostateczny termin jest za dwa dni, najpóźniej jutro musimy być w Kapitolu.

Nie… Nie chcę tam jechać. Ponad miesiąc temu to właśnie stamtąd uciekłam. Nie chcę wracać to tego sztucznego miasta, sztucznych ludzi i sztucznych… uczuć. Jednak mam jakiś wybór? Paylor to przede wszystkim żołnierz, wybitny strateg, a teraz w dodatku prezydent Panem. Nie mogę jej odmówić, skoro to dla niej takie ważne.

- Katniss? – dobiega mnie pytanie mojej przyjaciółki.

- Tak? – odpowiadam zamyślona.

- Nie odpowiedziałaś mi. Nie będziesz stwarzać problemów, prawda? Znaczy wiesz… Problemy to moje drugie imię, ale chcę mieć ten cały śmietnik już za sobą – mówi sarkastycznie Johanna, po czym obie wybuchamy śmiechem.

- Tak jest, szefowo. Obiecuję, że będę grzeczna – staram się powstrzymać śmiech, ale jakiś mi to nie wychodzi.

- No ja myślę.

***
Siedzę już w poduszkowcu i rozmyślam nad wczorajszym dniem. Wyjaśniłyśmy sobie wszystko z Johanną. Poszłam nawet do Haymitcha, aby go przeprosić. Tyle dla mnie zrobił. Podczas Igrzysk i po nich. Zawsze mnie wspierał. Nawet nie zauważyłam, kiedy stał się dla mnie jak ojciec. Nie wyobrażam sobie, abym i od niego się odwróciła.

Po raz kolejny dziś, wyglądam przez okno. Boję się. Boję się wrócić do Kapitolu. Wiążą się z nim same złe wspomnienia. Przy ostatnim pobycie myślałam, że wszystko się ułoży. Jednak myliłam się. Peeta wszystko zniszczył. Peeta…

Spotkania z nim również się boję. Jednak wiem, że to nieuniknione. Musi pojawić się jutro na bankiecie. A co jak do mnie podejdzie? Zresztą… W sumie po co? Aby wytłumaczyć się z tamtego dnia? Dnia, od którego wszystko się zaczęło…

Spaceruję z Johanną i Annie po Kapitolu. Co rusz śmiejemy się i wygłupiamy. W końcu podchodzimy do stoiska z lodami i każda z nas zamawia sobie trzy gałki.

- Ja nie wiem, jak ja to zjem – śmieje się Annie.

- Nie martw się. Johanna po nas doje.

- Tak, jasne. Chcecie mnie utyć – Johanna udaje zdenerwowaną.

Wszystkie wybuchamy śmiechem. Nagle przypominam sobie wczorajszą noc. Mleko z miodem, rozmowa o gwiazdach, koszmar o Prim i Peecie, pocałunek i obietnica. Obietnica, dzięki której wiem, że Peeta i ja, to coś o co warto walczyć. Walczyłam i zwyciężyłam. Peeta obiecał, że na zawsze będzie ze mną. I mam nadzieję, że dotrzyma słowa. Razem wyjedziemy do Dwunastki i zaczniemy wszystko od nowa. Razem.

- Katniss… - dobiegają mnie głosy dziewczyn.

- Tak? – pytam zdezorientowana.

- Pytałam, czemu kolejnego dnia z rzędu nie spędzasz z Peetą – uśmiecha się rudowłosa.

- Zadzwonił do mnie rano i odwołał spotkanie. Powiedział, że mu coś wypadło i spotkamy się wieczorem – marszczę czoło. Peeta nie wyjawił, co takiego ma do załatwienia, tylko szybko się rozłączył, jakby bardzo się spieszył. Nie zastanawiam się nad tym zbytnio i uśmiecham się na myśl o dzisiejszym wieczorze.

- Wieczorem? Tak jak wczoraj? Dobrze wiem, że zostałaś u Peety na noc – mówi Johanna, uśmiechając się w połowie złośliwie, a w połowie, jakby była naprawdę szczęśliwa – Co tam się wydarzyło?

- Johanna! – chichoczę.

- No co? Weź przestań, umieramy z ciekawości. Coś musiało się wydarzyć, inaczej nie chodziłabyś taka rozanielona cały dzień.

Opowiadam im w skrócie wczorajszy wieczór. Obie mają dziwne miny i uśmiechają się tajemniczo.

- I? Co się tak uśmiechacie? – pytam.

- Zakładałyśmy, że właśnie coś takiego się stanie. Przecież jesteście dla siebie stworzeni – mówi Annie, na co robi mi się cieplej na sercu. Spacerujemy jeszcze chwilę, po czym ustalamy, że czegoś się napijemy. Udajemy się do kawiarni. Stajemy przy blacie u już mamy zamawiać kawy, kiedy Johanna mocno trąca mnie ramieniem.

- Ał – syczę z bólu – Co jest?

- Czy to… Czy to Peeta? – pokazuje na stolik pod oknem.

Patrzę pod oknem i zamieram. Przy stoliku siedzi Peeta z drobną dziewczyną. Trzyma ją za rękę, a ona się do niego przytula. Ma lekko kręcone blond włosy i jest ładna. Bardzo ładna. Oboje zresztą wyglądają jak z obrazka. W pewnym momencie dziewczyna robi smutną minę i szepcze coś Peecie na ucho. On patrzy na nią i delikatnie się uśmiecha.

- Nie martw się. Przecież jestem tu z tobą. Przepraszam, że ostatnio cię zaniedbywałem, ale musiałem dokończyć sprawę z Katniss. Wiem, że bardzo to przeżywałaś, ale od teraz będę spędzał z tobą więcej czasu - Peeta troskliwie podnosi dziewczynie brodę - Wierzysz mi, prawa? Dora, przecież ustaliliśmy, że od teraz nikt nie rozdziali. Wspieramy się, prawda?

Nagle wszystko nabiera sensu. To jest tra dziewczyna z którą rozmawiał przez telefon, kiedy pierwszy raz przyszłam do niego. Dora. Dziewczyna Peety. Zaczyna mi się robić słabo, więc opieram się o blat.

Kątem oka widzę zszokowane miny Johanny i Annie. Lecz nie reaguję. Nic nie robię. Po prostu patrzę na tę szczęśliwą parę i myślę ,,dlaczego”?

Dopiero po paru chwilach Peeta orientuje się, że ktoś mu się przygląda. Podnosi na mnie wzrok, a jego oczy zdradzają, że jest równie zszokowany moją obecnością, co ja widokiem jego dziewczyny.

Czuję, jak się zapadam. Tuż przed upadkiem widzę, jak Johanna podchodzi do niego i powala go pięścią. Nastaje ciemność, a w mojej głowie słyszę tylko jedno słowo : zdrada.


Potrząsam głową, wyrzucając to wspomnienie z głowy. Fotel poduszkowca jest mokry od moich łez.

Zaraz po tym wydarzeniu zabrałam walizkę z Ośrodka Szkoleniowego i pojechałam o Dwunastki. Nie sądziłam, że będę musiała tu wracać. Że znowu spotkam się z Peetą. Że ponownie moje serce rozpadnie się na kawałki. Widocznie w moim życiu nie ma miejsca na miłość.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem, wiem. Moja wina, że rozdział ma dwudniowe opóźnienie :// Ale to wszystko przez to, że ten rozdział jest 13! Nie wierzę w zabobony, że czarne koty przynoszą pecha itd., ale 13 to naprawdę pechowa liczba! (strzeżcie się środy)
Może zacznę od początku. Otóż, czemu w sobotę nie było wpisu? Więc niestety brak czasu. Post był już napisany (no, końcówka nie do końca), ale nie miałam ani chwili czasu, aby go wstawić. W niedzielę za to, mój komputer zaczął przechodzić bunt. Tak kochani, BUNT! Już kończyłam pisać post kiedy komputer się zaciął i nic nie dało się zrobić. Ani wyłączyć, ani odświeżyć, kompletnie nic. Dopiero o 22 zaczął działać, ale było już za późno na kończenie rozdziału. I nadszedł poniedziałek. Rano już poprawiałam błędy na bloggerze, kiedy zadzwoniła do mnie przyjaciółka, że musimy się zbierać do szkoły. Tak więc... Jest jak jest, mam nadzieję, że mi wybaczycie :( :O
I pojawił się kolejny problem. Nie wiem czy z postem na środę się wyrobię, ponieważ w tym tygodniu składam papiery do różnych szkół i będę kompletnie zabiegana. Ale mam nadzieję, że się wyrobię :///
A tak z innej beczki, ktoś wybiera się do kin na ,,Łowcę i królową lodu"? Ja idę z przyjaciółką! :) Widzieliście obsadę? Łowcę zagra Chris Hemsworth, starszy brat Liama (Gale'a)! W filmie pojawi się również mój ukochany Sam Clafin (Finnick) w roli niejakiego Williama. <3 Tak więc obsada i zwiastun mnie zachwyca, oby film nie zawiódł ;)
Hmm... Może zapytam, jak Wam się podobał wpis? Jest dłuższy niż zwykle, ponieważ chciałam Wam wynagrodzić to opóźnienie. Tak, sprawcą całego zamieszania był Peeta i... Dora. Niektórzy zgadli już wcześniej :D
I jeszcze jedna wiadomość. Dora pojawiła się w zakładce ,,Bohaterowie". I co o niej sądzicie? Tak ją sobie wyobrażaliście czy może inaczej? :) Czekam na Wasze komentarze!
Dziękuję, że czekaliście na ten wpis <3
I... Do środy, kochani!
Viks

36 komentarzy:

  1. Komentuję pierwsza ( heh ta satysfakcja fuk jea xD). Tak wiem , że gdzieś to już pisałam ale w całej serii Niezgodnej zamiast aktorów powinny grać przedmioty xD Ach ten Peeta wiecznie coś musi zepsuć a teraz jeszcze wyskoczył z tą całą Dorą ; ( Niestety nie mam jak pójść na Łowcę ; ((( Ogólnie jest fajnie napisane i chyba tyle chciałam =)
    Do przeczytania w przyszłości
    Olverd
    Tak wiem mój koment był tak bardzo interesujący, że aż mnie smutas dopadł xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ogólnie zobaczyć Finnicka Odaira strzelającego z łuku bezcenne xD

      Usuń
    2. Co do Niezgodnej - też tak sądzę. Sama książka również mnie nie porwała zbytnio :/
      Tak, ten nasz Peeta potrafi namotać :D
      Szkoda, że nie idziesz na Łowcę. :(
      Cieszę się, że ci się podoba ^^
      Ej! Twój kom był naprawdę... Inaczej. Czytałam go w WIELKIM bananem na ustach! :DDD
      Finnick strzelający z łuku jest boski <3
      Viks

      Usuń
  2. Jej! Wreszcie nowy rozdział. Bardzo się cieszę :-) Znowu ,,dużo tłumaczy" twoja notka. Głupia Dora. Nienawidze jej. Nie wiem pożyczyła z Hogwartu Eliksir Miłosny i otumaniła nim Peetę!?Kochankowie muszą do siebie wrócić!!
    Zonia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie..Nie jestem pierwsza :-( Spóźniłam się minutę...
      Zonia

      Usuń
    2. Jestem za tym eliksirem najlepiej od Snape'a będzie na 100% pewne, że zadziała chociaż od samego Dumbledore'a też by nie zaszkodził =)
      Sorki , że skomentowałam przed tobą. Następnym razem Ci się uda =]

      Usuń
    3. Ciesze się, że podoba Ci się mój pomysł z miksturą :-D
      Nie masz za co przepraszać, że jesteś pierwsza ;-)
      Zonia

      Usuń
    4. Tak, nareszcie dodałam :)) Ale nie ma to jak bunt komputera :")
      A może Dora nie jest taka zła? :D
      Tak! Eliksir miłosny! Jesteś genialna! Widzę, że fanki HP. Ja jestem Potterhead od trzech lat :) (i ta duma:') Łączymy się ~~~
      Viks

      Usuń
    5. Też Potterhead od 2 tyg xD

      Usuń
  3. Co tu się dzieje omg :D
    Co ten Peeta wyprawia ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Właśnie nie wiem, co on robi :') :/
      Viks

      Usuń
  4. Zatłukę ***** zatłukę, wydrapie galy, wepchnę kawe z kubkiem i spodkiem na deser do gardla, poćwiartuje tępą łyżka, poprzecinam wszystkie żyły, spuszcze krew, zamknę w pomieszczeniu karze głodować i pic lakier do paznokci. Wdech i wydech. Pokroję miesnie na kawałeczki i zedrę skórę na żywca tej *******. Wybacz ale odezwal sie we mnie instynkt mordercy. A Peeta.. Co on niewyżyty jakiś?! Pozwol ze ten drastyczniejszy scenariusz zachowam dla siebie. Niech Katniss mu pokaże na co ja stać. A co! Facet musi znac swoje miejsce w rzędzie! Amen. Ide sie wyplakac w poduszkę
    Ps. Rodzial powala na łopatki, cudności (co nie zmienia moich wcześniejszych emocji:)) pozdrawiam ♥ bang my hands

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widzę, że odezwał się w tobie instynkt mordercy................ Mam się bać? ....... Czy to ta scena w filmie, kiedy ty nagle pojawiasz się w moim pokoju, a ja zaczynam krzyczeć? :""""))))
      Haha, no nie wiem czy on niewyżyty, sama go spytaj :')
      Katniss jeszcze pokaże pazurki. O ile moja wena nagle się nie zmieni. :))
      Dziekuję, cieszę się (Ja się nie cieszę, ja skaczę z radości), że rozdział Ci się podoba ^^

      Usuń
    2. Milo :) spokojnie jestes bezdpieczna :D moj gniew dopadl tą, której imienia nie wymienię gdyż nie jest warta stulania na telefonie o klawiaturkę :)
      Hah!
      Nie wiem czemu ale wlasnie przed oczami stanela mi scena jak Katniss z ta niegodziwą ciagnal sie za wlosy i krzyczą
      -kobieto, unieszczęśliwiasz mnie!
      -ty szmato jedna cholerna!
      Itp :')
      Pozdrawiam :)
      Bang my hands

      Usuń
    3. Uff, to dobrze... Już zaczynałam się bać :')
      Nie no, padłam! Pozdrowienia z podłogi :") Też to sobie wyobraziłam i widzę tylko jedno zakończenie - Katniss ją przeszyje łukiem :")
      Viks

      Usuń
  5. Jej nowy rozdział! Tak się ciesze ja już czytać nie mam co, a jeszcze mnie dopadło zapalenie ucha.
    Co do filmu, w którym gra mój ukochany Chris no i oczywiście Sam, to niestety noe mogę, bo jak wcześniej wspomniałam mam zapalenie ucha, a za tydzień mam egzaminy gimnazjalne, więc mama mnie nie puścić.

    P. S. Zapraszam na mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. www.courageandsacrifice.blogspot.com

      Usuń
    2. Miło mi, że cieszysz się z notki :))
      Uuu, zapalenie ucha. Wracaj do zdrowia ://
      Szkoda, że nie jedziesz na film :(((
      Viks

      Usuń
  6. Ale super rozdział chociaż nie do końca go ogarniam,ale przecież ja to ja :') Ale mega się nie moge doczekać kolejnego wpisu i oczywiście Dory........
    Pozdrawiam
    Dudi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję <3
      Nie ogarniam, czego nie ogarniasz, ale to mi jutro (właściwe już dziś, jest 00:03:') wyjaśnisz.
      Ech... Jeszcze nie wiem, kiedy będzie kolejny...
      Viks

      Usuń
  7. BUAHAHAHA!! WIEDZIAŁAM, ŻE TO PEETA I DORA!! (Okej... nie pisałam tego, ale wiedziałam, tak w ogóle to wybacz, że poprzedniego nie skomentowałam, ale czytałam w nocy przed snem, bo przez brak czasu często tak robię, a potem zapomniałam skomentować...) JA TO PO PROSTU CZUŁAM W KOŚCIACH!! (tak, wszystko ze mną w porządku, ale... po prostu czasem tak mam, że ta "dziwna" część mnie... no czyli ta typowo fangirlowa część mnie działa mocniej niż ta normalna i wtedy... no właśnie...)
    "Muszę skończyć z użalaniem się nad sobą. Czas na zmiany. Na nową Katniss Everdeen." Ach!! Te słowa są takie motywujące!!! Ja muszę się szczerze przyznać, że mam trochę podobnie do Katniss w sensie, że uważam, że czas na nową mnie i... walczę ze starą sobą już od września. Powiem Ci, że walka z własnym charakterem i własnymi słabościami jest niezwykle trudna... jednak uważam, że warto. Ja na przykład walczę ze strachem, z nieśmiałością i z brakiem pewności siebie... ach... nieważne, bo rozpisuję się nie na temat. Słowa te jednak są bardzo motywujące :D
    No i... strasznie podoba mi się ten rozdział :D
    Ach!! Jak ja uwielbiam czytać wspomnienia!! (I pisać w sumie też :D)... co prawda nie tak jak sny (bo wiesz, że ja się snami interesuję i... nawet mam na ich punkcie drobną obsesję :D tak w ogóle... to nie skomentowałam chyba rozdziału, w którym był ten sen, ale wiedz, że baaaaaardzo mi się podobał :D)
    Także... no... rozdział naprawdę świetny :D
    OCH! Skąd ja znam tą "cudowną" współpracę z tymi sprzętami!! To jest strasznie irytujące!!
    Uuu... składanie papierów do szkół... brr... masakra! Przeżywałam to w zeszłym roku... na szczęście ja składałam papiery tylko do jednej szkoły, bo stwierdziłam, że w sumie to tylko do tego liceum chcę iść :D
    JA CHCĘ IŚĆ DO KINA NA ŁOWCĘ I KRÓLOWĄ LODU!!! Ale w jakże cudownym kinie, które jest w miejscowości najbliżej mojej tego filmu nie będzie, bo tam nie ma ŻADNYCH fajnych filmów... grrr... ale chcę razem z koleżankami jechać do innej miejscowości (taaak... 45 minut jazdy...), bo... NIKT MNIE NIE POWSTRZYMA OD ZOBACZENIA MOJEGO UKOCHANEGO SAMA NA EKRANACH KIN!!! NIKT I NIC!!!! Nie no... żartuję :D Aż tak źle ze mną nie jest... ale chcemy z koleżankami pojechać, bo w sumie to nie ma co robić i w ogóle, a każda z nas chce zobaczyć ten film, więc... no :D Ale serio... nie mogę się doczekać aż obejrzę ten film... Sam naprawdę jest świetnym aktorem (co zresztą pokazał w IŚ, Love, Rosie, Królewna Śnieżka i Łowca, The Riot Club... i w ogóle zawsze pokazuje :D) i po prostu... no nie mogę się doczekać :D

    Dobra... kończę ten szalenie nieogarnięty komentarz :D
    Życzę Ci duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo weny i pamiętaj, że czekam na kolejny rozdział :D
    Pozdrawiam
    (zakochana w Finnicku, Samie, wielu książkowych bohaterach i kilku aktorach, nieogarnięta, miłośniczka niemiłosiernie długich komentarzy) love dream

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ten śmiech....
      Nic się nie stało, że poprzedniego nie skomentowałaś ;) Ja ogólnie tak mam, że jak mam o czymś pamiętać, to jak na złość zapominam :))
      Haha, spoko, zachowuję się podobnie. Najczęściej jak słyszę gdzieś Igrzyska Śmierci :"")
      Cieszę się, że te słowa Ci się podobały. W sumie... Dopiero teraz dostrzegłam, że są takie motywujące.
      Ech... Ja też próbuję zmienić swój charakter ( od baaardzo dawna ) i jakoś mi to nie wychodzi. Ogólnie pracuję nad swoim wybuchowym charakterem i... Mam z tym ,,mały" problem :')
      Wiem, masz tylko ,,lekką" obsesję na punkcie snów :") O! Przypomniało mi się, że mam taką książkę, która wyjaśnia znaczenie snów. Jest trochę dziwna, ale ogólnie ciekawa (tak wiem, to nie miało sensu:')
      Tak! Elektroniczne sprzęty nie chcą współpracować! ( mimo to, uwielbiam swój komputer
      ) :D
      Taak, składanie papierów to TOTALNA masakra. A zwłaszcza do trzech szkół -.-
      Uuu, szkoda, że masz tak daleko do kina. Ale wątpię, żeby cokolwiek powstrzymało Cię od zobaczenia Sama (i co z tego, XD tylko na ekranie) :)
      Akurat w sobotę oglądałam Love, Rosie po raz kolejny i za każdym razem uświadamiam sobie, jaki to genialny film :DD
      Dziękuję ^^
      Viks

      Usuń
    2. Przepraszam ze sie wtrącam (notabene musze tez walczyc ze swoim charakterem mówienia wszystkiego a potem myślenia 'cholera moglam trzymac język za zębami') ale Love Dream musialam to napisać: jak Viks napisala o Finnicku tz Samie to pierwsze przypomniał mi sie Twoje zdanie ze wszystkie filmy z nim są dla Ciebie obowiązkowe i wręcz widzialam (wnioskując za jednym zdaniem) ze obecność tam Sama jest pewnie spelnieniem Twoich marzeń (i wgl on caly) jeszcze raz przepraszam ze sie wtracilam ale musialam to napisać :) pozdrawiam :) bang my hands

      Usuń
  8. Hej!
    Na początku chcę powiedzieć, że rozdział fantastyczny i czekam na więcej(zresztą jak zawsze).A teraz chcę się odnieść do tego co się w niej dzieje:
    Strasznie się cieszę,że z Katniss jest już trochę lepiej:)
    Co do Peeta to mam nadzieję, że się jakoś z tego wytłumaczy i będzie dobrze:D
    A jeśli chodzi o Dore to mam do niej mieszane uczucia i nie będę jej narazie oceniać.

    Do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przypomniało mi się jeszcze jedno:Powodzenia w składaniu papierów bo wiem jaka to katorga i mam nadzieję,że dostaniesz się tam gdzie chcesz:)

      Usuń
    2. Dziekuję! <3
      Tak, Katniss powoli wraca do siebie.
      Peeta - urodzony mówca, na bank się wytłumaczy. :)
      Dobra decyzja w sprawie Dory, może nie jest taka zła? ;)
      Dziekuję, mam nadzieję, że dostanę się tam gdzie chcę :DDD
      Viks

      Usuń
  9. A ja uwazam ze PEETA jest nie Winny jak cos to zwalam wszystko na dore. Nadal biedna katniss. Na pewno peeta i Dora nie są razem ponieważ a) nie pasuja do siebie b) peetniss forever i c) w "bohaterowie" obydwoje mają brak zwiazku. Ja detektyw xD nie mogę się doczekać spotkania peety i katniss na bankiecie. Może tam coś sobie wyjasnia. Johanna to naj przyjaciółka jaka można sobie wyobrazic. Notka jak zwykle wspaniała
    Rozumiem twój brak czasu sama mam piekło w szkole xD co do nowego filmu widziałam zwiastun ale zapomnialam że nasz kochany sam clafin też tam jest. Obsada Boska to film pewnie tez.
    Osoba Dory z "bohaterowie" spoko ale tak czy siak jej nie lubię w końcu zniszczyła "związek" peetniss.
    Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Peeta niewiniątko :')
      Haha, ale w sumie teorie dobre. W bohaterowie nie są razem, ponieważ jeszcze to się nie wyjaśniło na blogu, więc nie chciałabym spojlerować i wgl. Jeszcze wszystko jest możliwe.
      Bankiet będzie ciekawy, więc czekaj ^^
      Też uważam, że Johanna to naj przyjaciółka <3
      Dziękuję! :)
      Taak, brak czasu to mnie niestety bardzo znany temat -_-
      Też sądzę, że film będzie wspaniały, bo... No bo Sam Clafin w nim jest, hello, musi być genialny :"")
      Czy zniszczyła związek Peetniss? Hmmm...
      Viks

      Usuń
  10. Jej! Nareszcie nowy rozdział! Miałam wczoraj skomentować, ale jakoś tak wyszło, że zapomniałam :/ za co przepraszam i już się poprawiam ;)
    Rozdział cudowny! Ale... co ten Peeta znowu narobil... No cóż zobaczymy jak to będzie dalej...
    Jeśli chodzi o Łowce i Królową Lodu to razem z kuzynką planujemy iść w sobotę :) Mnie również zainteresowała obsada :) Ciekawe czy film będzie tak super jak sobie wyobrażam :/ No, ale cóż wszystko się okaże ;)
    Czekam na następny rozdział ;) :)
    Pozdrawiam i życzę weny,
    Milly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem ;) Ja ogólnie mam taką sklerozę, że czasami zapominam gdzie położyłam telefon, mimo że przed sekundą odkładałam go do kieszeni :""")
      Dziękuję! ^^
      Zobaczymy, zobaczymy...
      Super, że idziesz! Ja też sobie wyobraża, że film będzie mega :))
      Kolejny (może) jutro :)
      Viks

      Usuń
  11. Dokładnie zachowałabym się tak samo jak Jo. Biedna Katniss :( Żal mi jej. Ogólnie rozdział bardzo mi się podobał. Ja też miałam urwanie głowy i... chyba nadal je mam. Szkoda że w środę może się spóźnić rozdział, ale jakoś wytrzymam. Nigdy nie mogę się doczekać twoich rozdziałów. Są taaakie ODLOTOWE! A wracając jeszcze do Peety.
    NA SERIO? PEETA NIE POZNAJĘ CIĘ! GŁUPIA DORA!
    Życzę duuużo weny albo nie... NIE SKOŃCZONĄ ILOŚĆ WENY! Tak, teraz dobrze to ubrałam w słowa :)
    Zapraszam do siebie:
    katnisrazemzpeeta.blogspot.com
    liniaprostaikrzywa.blogspot.com
    Teraz lecę zobaczyć jak wygląda głupia Dora.
    Oby tak dalej!
    L.H.G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, mam podobny charakter do Johanny. ://
      Cieszę się, że rozdział ci się podoba! :DD
      Jeszcze nie wiem, czy post jutro będzie :/
      OMG, dziękuję! <3
      Viks

      Usuń
  12. NIE! NIE! NIE!
    Tak nie może być! Co to ma znaczyć!?
    Jak możesz zeswatać Peete z jakąś zwykłą i okropną dziewczyną!? I to jeszcze o mieniu Dora xD (DORA POZNAJEE ŚWIAAT XD)
    Nie, nie jestem zadowolona. Jak tak można?! Foch :')
    ONI DO SIEBIE NIE PASUJĄ, ROZUMIESZ?! CZAISZ? XD Ma być Peetniss, a nie Peera czy jakoś tak :"D
    Czekam na więcej, choć się zawiodłam! Jak możesz ;-;
    Pisaj, ja poczekam na dalszy ciąg, może się to wszystko rozwiąże... A jak nie, to czeka Cię pluton egzekucyjny ^^ Buahahaha xD
    U mnie new :3
    http://kochaszmnieprawdaczyfalszprawda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu od razu okropną dziewczyną? :") Może nie jest taka zła ;)
      Haha. Nie pomyślałam akurat o tej bajce (której szczerze nie lubiłam ) :")
      No nie fochaj się :')
      Peera? :') Skąd wiesz, że do siebie nie pasują?
      Szkoda że się zawiodłaś, ale... No... Hmm... -,-
      No nie! Pod tym postem wszyscy mi grożą ;"")
      Viks

      Usuń
  13. No nie co to za panną ? O co chodzi ? Kurde kurde oswiwieje! Ten komentarz musi być krótki bo muszę szybko czytać kolejny rozdział xD pannaHutcherson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się wyjaśni, tylko proszę, nie siwiej :")
      Viks

      Usuń