środa, 13 kwietnia 2016

Rozdział 14 - ,,Więzy strachu"

Jestem w Kapitolu od dwóch godzin. Właściwie przez ten czas nie zrobiłam nic innego, oprócz patrzenia w sufit mojego pokoju w Ośrodku. Leżę na łóżku i myślę. Właściwie sama nie wiem o czym. Trochę o życiu, trochę o igrzyskach, a trochę o jutrzejszym bankiecie. Chciałabym mieć go już za sobą. Może nie tyle bankiet, co spotkanie z Peetą. Ze zdrajcą. Z oszustem.

Wdech. Przestań o tym myśleć, ganię się w głowie. Zaraz wróci Johanna z Annie. Wyruszyły do centrum w poszukiwaniu kreacji. Chciały mnie wyciągnąć ze sobą, ale widząc moją minę, szybko zrezygnowały. Obiecały tylko, że wybiorą mi coś ,,oszałamiającego”. I tak mnie to nie obchodzi. Będę się chciała jak najszybciej stamtąd urwać.
Annie również zatrzymała się w ośrodku. Powiedziała, że musimy się trzymać razem. Tylko Beetee i Enobaria mieszkają gdzieś indziej. I oczywiście Peeta.

Moje rozmyślenia przerywają uchylające się drzwi. Instynktownie podnoszę się do pozycji siedzącej, aby sprawdzić, ktoś przyszedł. Moim oczom ukazują się Annie i Johanna z niezliczoną ilością pudeł. Wszystkie trzy siadamy na dywanie. Patrzę na nie pytającym wzrokiem.

- Tak, dużo tego jest – mówi Johanna, robiąc taką minę, jakby pierwszy raz zobaczyła te pudła – Ale jeszcze buty, dodatki i tak dalej.

- To co tam kupiłyście? – pytam, dziwiąc się sama sobie, że mnie to ciekawi.

Najpierw pokazują mi sukienkę Annie. Jest długa do ziemi w kolorze morskim. Ma dekolt w kształcie serca. Rękawy i ramiona okryte są koronkowym materiałem, który zlewa się z dekoltem. Całość delikatnie się mieni. Do tego ma białe, proste szpilki i białe kolczyki, które wyglądają jak perełki.

Za to Johanna postawiła na krótką sukienkę przed kolano. Jest czerwona i ma długie rękawy. Z przodu wydaje się prosta, lecz tył wprawia w osłupienie. Johanna ma gołe plecy, aż po kość ogonową. Do tego czarne szpilki z podbiciem pod palcami i długie, równie czarne kolczyki. Mimo odkrytego tyłu, sukienka bardzo mi się podoba.

- Łał. Wasze suknie są naprawdę piękne i… Odważne – tu patrzę na Johannę, która wybucha śmiechem.

- No co? Niech popatrzą sobie na prawdziwe piękno, a nie jakieś sztuczne w stylu Kapitolu – mówi.

- Nie martw się, dla ciebie też coś mamy – Annie wyjmuje moja sukienkę.

To co widzę sprawia, że moje oczy momentalnie się szklą. Moja sukienka jest wyjątkowa. Nie wiem skąd ją wzięły, ale wygląda jak spod ręki Cinny. Wiem, że będzie idealnie na mnie leżeć i ja sama będę w niej pięknie wyglądać.

Sukienka jest czarna do ziemi. Rękawy są zrobione z delikatnego materiału, który lekko prześwituje. Materiał z rękawów przechodzi na piersi, zaplatając się, przez co mój dekolt wygląda jakby był szyty z najcenniejszych nici na świecie. Sploty opinają moje ciało aż do tali, gdzie tam delikatnie się rozpuszczają. Jest szykowna, a kiedy chodzę, wydawać by się mogło, że sukienka rozsypuje wokoło srebrzyste iskry. Cała suknia przypomina mi skrzydła kosogłosa. Jest piękna.

- Ja… - po moich policzkach spływa samotna łza na wspomnienie Cinny i jego równie wspaniałych projektów – To jest takie magiczne… Cinna… On robił identyczne… I ja po prostu czuję, jakbym znowu w rękach miała jego projekt…

- Poniekąd to jest jego projekt – stwierdza Johanna.

- Jak… Jak to? – pytam. Przecież to niemożliwe, na moich oczach zamordowano Cinnę. Czy on… Czy on jednak żyje? Pytam o to dziewczyny, a one opowiadają mi całą historię.

- Cały dzień szukałyśmy sukienki dla ciebie, ale nie mogłyśmy nic znaleźć. W końcu postanowiłyśmy udać do Tigris. Przyjęła nas w miarę serdecznie, ale jak zwykle była mało mówna. Ożywiła się dopiero, kiedy powiedziałyśmy, że szukamy dla ciebie idealnej sukni. Natychmiast wyszła na zaplecze i przyniosła nam tą sukienkę. Kiedy ją zobaczyłyśmy, od razu powiedziałam, że wygląda jak spod ręki Cinny. Kiedy Tigris usłyszała jego imię, zrobiła dziwną minę, spakowała sukienkę i chciała nas siłą wypchnąć ze sklepu. Jednak kiedy powiedziałam, że dla ciebie Cinna był bardzo ważny, wpuściła nas do środka i zaczęła opowiadać swoją historię. Podobno miała wszystko, co można sobie wymarzyć. Piękny dom, bogatą rodzinę i … Brata. Bardzo go kochała. Oboje mieli talent do projektowania, jednak jemu zawsze wychodziło to lepiej. Jednak Tigris się nie poddawała. Dopiero po jakimś czasie zorientowała się, że projekty jej brata są inne, niż wszystkie, jakie w życiu widziała. Każdy na ich widok się zachwycał. Były niezwykłe, ale również odważne. Było to stroje buntu. Ktokolwiek je zobaczył, wiedział, że czas na zmiany. Na nowe Panem. W wieku siedemnastu lat Tigris szykowała się na konkurs, w którym trzeba było naszkicować idealny projekt określający potęgę Kapitolu. Jej brat również brał udział w konkursie. Jednak, kiedy Tigris zobaczyła projekt brata, przeraziła się. Naszkicował on bowiem kostium. Jednak nie jakiś zwykły. Był to kostium na wojnę. Zapierał dech w piersi, ludzie szaleli na jego widok. Składał się z elementów ze wszystkich Dystryktów. Przedstawiał on bowiem upadek Kapitolu. Tigris chciała zniszczyć projekt brata, aby nie narobił sobie problemów, jednak było już za późno. Jej ojciec na widok tego, co zobaczył w projekcie syna, już nie wytrzymał. Wziął broń palną i udał się na strażników pokoju. Krzyczał, że Kapiol to zło, że trzeba go zniszczyć. Powiedział że jego potęga jest zbudowana na cierpieniu Dystrytów. Chciał walczyć, jednak nie udało mu się to. Został zastrzelony. Po tym wydarzeniu Tigris kompletnie się załamała. Tej samej nocy w domu wybuchła straszna awantura. Spaliła wszystkie projekty swojego brata, wykrzykując mu, że przez niego ich ojciec umarł. Jednak jej matka stała po stronie jej brata. Zrozpaczona Tigris nie wiedziała co robić, więc zerwała kontakty z rodziną. Obwiniała brata, że przez jego bunt, straciła bliską osobę. Przeniosła się do samego centrum Kapitolu i zmieniła się nie do poznania. Nie chciała, aby kojarzono ją z ta rodziną. Po pewnym czasie przyjęto ją jako stylistkę. Radziła sobie świetnie, a z każdym rokiem coraz bardziej jej ciało się zmieniało. Kiedy zaczęła przypominać nieludzką istotę, zwolniono ją z pracy. Zrozpaczona, otworzyła swój sklep, każdego roku oglądając Igrzyska i stroje na nie przygotowane. Aż pojawiłaś się na wywiadzie przed 74 Igrzyskami. Twoja suknia wydała się jej dziwnie znajoma, a kiedy zapłonęłaś, zrozumiała wszystko. Jej brata zatrudniono jako twojego stylistę. Wiedziała, że teraz nie ma już dla niego szansy. Zniszczą go, ponieważ siał bunt i niepokój. Jednak po twojej wygranej nic się nie działo. Tigris zebrała się na odwagę i poszła do brata. Prosiła, krzyczała i błagała, aby się opamiętał. Że może doprowadzić do swojej śmierci. Lecz on nie chciał jej słuchać. Powiedział, że on chce zmienić Kapitol. Że Dystrykty nie zasługują na taki los. Tigris była załamana. Lecz to, co zobaczyła na Ćwierćwieczu, kompletnie wyprowadziło ją z równowagi. Wiedziała, że jej brat już się nie obroni. Przecież otwarcie sprzeciwił się Kapitolowi i samemu Snowowi. Po paru miesiącach dowiedziała się o śmierci brata. Następnie wybuchła wojna. I pojawiłaś się u niej ty wraz ze swoją ekipą. Tigris jednak wiedziała co robić. Przyjęła was. Zrobiła to dla swojego brata, bo zrozumiała, że może gdyby ona również miał tyle odwagi co on, jeszcze by żył. Cierpiała po jego śmierci, jednak wiedziała, że to co zrobił było słuszne. Kiedy wygrałaś już wojnę, Tigris na nowo zaczęła projektować. W swoich szkicach przedstawiała okrucieństwa Igrzysk i wojny. Zaprojektowała również tą suknię dla ciebie. Wiedziała, że jej brat chciałby, aby twoja przygoda z byciem kosogłosem zakończyła się w wielkim stylu. Zrobiła to, aby wynagrodzić wszystko swojemu bratu. Swojemu Cinnie.

***

Stoję przed lustrem. Wyglądam pięknie. Suknia od Tigris idealnie na mnie leży. Widać, że ma tak wielki talent, jak jej brat. Przy nawet najdelikatniejszym ruchu wydaje się, że z mojej sukienki spadają delikatne iskry. Mam na sobie również srebrny naszyjnik i malutkie, srebrne kolczyki w kształcie kuleczek, a na nogach czarne, zamszowe szpilki. Włosy mam zakręcone w loki, a na twarzy delikatny, aczkolwiek ciemny makijaż. Wiem, że to się nawzajem wyklucza, ale wyglądam zarazem delikatnie i tajemniczo. Pięknie i mrocznie. Jak prawdziwy kosogłos.
Wracam wspomnieniami do wczorajszej opowieści Johanny. Przeżyłam duży szok. Nie spodziewałam się, że Tigris jest siostrą Cinny. I że Cinna już w młodości projektował takie stroje, co zresztą doprowadziło do śmierci jego ojca. Bardzo mnie ta historia wzruszyła. I Tigris i jej brat mieli zarazem niesamowite i straszne dzieciństwo. Oboje niezwykle uzdolnieni, a jednak tacy różni…

***

Stoję przed drzwiami, za którymi znajduje się sala bankietowa. Obok mnie stoją Annie i Johanna. Obie mówią, że będą przy mnie i żebym się nie stresowała. Ja sama mam już ustalony plan wieczoru. Porozmawiam z Paylor, z burmistrzami, trochę zjem i pójdę do Ośrodka. Nie uwzględniam spotkania z Peetą, a co bardziej z Dorą.

Żyję własnym życiem. Już się nie boję. Nie jestem niepewna. Dociera to do mnie w chwili, kiedy znajduję się na sali.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie, kochani! Jednak się wyrobiłam :)
I jak Wam się podobał ten rozdział? Ja nieskromnie przyznam, że jest to jeden z moich najlepszych wpisów. Ale jeśli wy uważacie inaczej... Podobno autor swoich prac nie umie się oceniać obiektywnie, więc czekam na Wasze opinie! ;)
W tym rozdziale powspominaliśmy Cinnę [*] Zaskoczyłam Was tym, z kim jest związany? Właściwie nie miałam w planach tego pisać, ale... No nie wiem, tak jakoś wyszło. Mam nadzieję, że Was zaskoczyłam :)
Czekam na Wasze komentarze, bo tylko one sprawiają, że moje dni są naprawdę szczęśliwe :D Tylko proszę, powstrzymajcie się od gróźb w komentarzach :')
Do soboty! :*
Viks

20 komentarzy:

  1. Cudowny rozdział. Jeden z lepszych ;) Chyba zostanę z tobą na dłuuugo. Jeden z lepszych fanfiction jakie czytałam. Naprawdę!!! Mega się wkręciłam. Tylko czy ja wytrzymam do soboty? Mimo wszystko czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam i życzę wiadra weny.~Duśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMG, bardzo dziękuję! ^^
      Naprawdę, bardzo mi miło, że tak uważasz :)))
      Mam nadzieję, że wytrzymasz i w sobotę również skomentujesz rozdział ;))
      Viks

      Usuń
  2. Prześwietny rozdział, ale ten przedostatni akapit był trochę za długi i źle się go czytało :/ Myślę, że gdybyś dodała parę enetrów, byłoby okey :D
    Przepraszam, że nie skomentowałam poprzedniego rozdziału, ale nie miałam czasu :(
    No i Cinna by bratem Tigris?! Da fuq XDD Genialnie przemyślane! :D Nigdy nawet na to nie wpadłam :D
    Napisałaś, że mamy Ci nie grozić, więc... okey... jakoś dam radę :'D
    Czekam na kolejny wspaniały rozdział! :D
    PiŻW! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Dzięki za uwagę, postaram się nad nim popracować.
      Nic się nie stało ;)
      Dziękuję ^^ Ogólnie nie miałam w planach pisać takiej historii, tak samo wyszło... Usiadłam i napisałam :D
      Haha :')
      Viks

      Usuń
  3. Ten komentarz miał pojawić się dokładnie o 7.41 dzisiaj rano. Niestety mój kochany telefon chciał zrobić mi na złość i pozwolił tylko przeczytać rozdział ( czytaj internet mi przestał działać). Wracając do tematu super notka. Wiem, że pisze to pod każdym postem, ale taka prawda :-) Przepięknie opisałaś suknie Katniss i dziewczyn. Bardzo spodobało mi się pokrewieństwo Tigris i Cinny. Nie wpadłabym na taką historię:-) W kolejnym rozdziale Katniss i Peeta muszą się spotkać! Mam nadzieje, że na bankiecie nie pojawi się Dora, bo jak tak to... dobra nie będe już nic mówiła.
    Zonia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, znam złośliwość przedmiotów martwych :') Cieszę się, że w ogóle komentujesz :DD
      Dziękuję bardzo <3
      Cieszę się, że sukienki dziewczyn ci się podobały ;)
      Pokrewieństwo Cinny i Tigris nie było planowane, tak jakoś wyszło :D Ale cieszę się, że ta historia ci się podoba! :)
      Spotkają się :D To raczej nie był spojler, to było oczywiste, prawda? :')
      Haha, ja sama jeszcze nie wiem, czy Dora będzie na bankiecie :'D
      Viks

      Usuń
  4. Hejka. Ale super. Mega lubię Cinne dlatego cieszę się, że go wplotlas w wątek. I to jeszcze jak... I tak wogole to bardzo mi się spodobało jak opisalas suknie dziewczyn(mogłam sobie ne wyobrazić co jest dla mnie ogromny plus) i kocham taka pewną siebie Katniss <3 potwierdzam to jest jeden z twoich najlepszych wpisów
    A teraz lecę Na zakładkę bohaterowie, więc czekaj na kom
    Czekam na kolejny i pozdrawiam
    Dudi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Ja też uwielbiam Cinnę... On był taki dobry i po prostu... Sama nie wiem, ale go uwielbiam [*]
      Cieszę się, że sukienki dziewczyn ci się spodobały :))
      Ja też :) W końcu to Katniss ;)
      Dziękuję :*
      Viks

      Usuń
  5. Hej!
    Strasznie podoba mi się to,że zrobiłaś z Cinny i Tigris rodzeństwo i pięknie opisałaś ich historię:)
    Ja osobiście to nie mogę się już doczekać jak Katniss i Peeta się spotkają i nadal mam nadzieję,że wszystko sobie wytłumaczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^ Nie miałam tego w planach, ale widzę, że wszystkim ta historia się podoba :)
      Spotkają się niedługo ♥
      Viks

      Usuń
  6. Super super super ! Wzruszajaco ale też ciekawość wzrasta co dalej z Katniss i Peeta mam nadzieję że sobie wyjaśnia wszystko i będzie cudownie :D PannaHutcherson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ♥
      Może sobie wszystko wyjaśnią, a może nie ;)
      Viks

      Usuń
  7. I tak oto stala się światłość! Echhh znów sie spoznilam.. Rozdzial cud, miód i malina. Szczerze? To odkąd zaczela sie mowa o Cinnie i o tym ze jest on bratem Tigris jakoś od razu polaczylam fakty i sie domuslilam o co chodzi! Ale szacunek za to, ze wspomnialas o Cinnie. Kochalam go! Naprawdę! Cudowne kreacje dziewczyn :) niech Peeta zemdleje na widok Katniss a tej niegodziwej splynie makijaż z tego szpetnego ryjca :) Ogólnie notka cudowna no i wiesz co? Nigdy (podobnie jak Katniss) nie umialam soe jakoś wyslawiac czy cos w tym stylu. Ale wiesz iż twórczość twa bardzo mi sie podoba i czekam na kolejne olśnienia :) bang my hands

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało, dla mnie jest ważne, że w ogólnie komentujesz :DD
      Ja też kocham Cinnę i po prostu musiałam coś o nim napisać [*]
      Cieszę się, że kreacje ci się podobają! ^^
      Haha, powiem tylko, że Peeta powinien być pod wrażeniem :'D
      Dziękuję!
      Nieprawda! Umiesz się wysławiać, zawsze z niecierpliwością czekam na twoje komentarze, bo wiem, że dzięki nim będę się śmiała do monitora jak głupia :DDD
      Viks

      Usuń
  8. Cześć !
    Genialny rozdział mój ulubiony , ponieważ kocham projektowanie i modę . Te opisy sukienek i opis sukienki katniss przepiękny . No i ta historia z Cinną ,którego zresztą bardzo lubię! Opis oceniam na 11/10 tak mi sie podobał,że ho ho . Sorry ,że wcześniej nie komentowałam ale nie miałam czasu
    Dużo weny życzę !!!
    Kinia��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ♥ Baardzo się cieszę, że sukienki ci się podobają!
      Tak, ja też uwielbiam Cinnę [*]
      Haha, dziękuję ^^
      Nie ma sprawy, ciszę się, że w ogóle komentujesz :D
      Viks

      Usuń
  9. Przepraszam, że nie skomentowałam wcześniej ale cóż mogę napisać szkoła;((
    Że Cinna jest bratem Tigris (Da fuk ) no nieźle nieźle xD Tak się porobiło. O chciałabym zobaczyć tą sukienkę bo z tego co przeczytałam opis musi być cudowna =)Nie mogę doczekać się co to wyjdzie z tą sprawą między Kat a Peetą :/ ogólnie za Cinne [*] [*] [*]
    Do przeczytania w przyszłości
    Olverd
    Ps zapraszam jutro wieczorkiem do siebie =) bo pojawi się nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem cię :// Nic się nie stało ;)
      Historia z Cinną i Tigris nie była planowana (heh, wspominam to setny raz:")
      Dziękuję, cieszę się, że opisy ci się podobają! ♥
      Tak, [*] [*] [*]
      Na pewno wpadnę! :)
      Viks

      Usuń
  10. Wow zaskoczyłaś mnie :o
    rozdział bardzo mi się podoba ♡

    OdpowiedzUsuń