sobota, 16 kwietnia 2016

Rozdział 15 - ,,Rozmowy"

Rozglądam się. Wszędzie widzę mnóstwo osób. Piękne suknie i kosztowne garnitury migają mi przed oczami. Sala jest duża i pięknie urządzona. Ogromny parkiet wyłożony jest dębowymi deskami. Dookoła niego poustawiane są stoliki nakryte białymi obrusami i talerzami pełnymi wykwintnego jedzenia. Próbuję odnaleźć kogoś znajomego, jednak jest tyle ludzi, że wszystko mi się miesza.

Zajmujemy z dziewczynami wolny stolik. Po paru chwilach podchodzi do nas Beetee, którego wcześniej nie zauważyliśmy. Ma na sobie granatowy garnitur, a w ręku trzyma kieliszek z szampanem.

- Witaj - uśmiecham się do niego.

- Witajcie. Pięknie wglądacie - Beetee poprawia sobie okulary, po czym rozgląda się po sali - Nie przyszedł może z wami Haymitch?

- Rozstaliśmy się przed drzwiami. Szukaj go na dziale z alkoholami - rzuca Johanna, po czym Beetee kiwa głową i odchodzi.

Po paru chwilach Johanna również odchodzi, jednak po momencie wraca. W ręku trzyma takie same kieliszki jak Beetee. Patrzę na nie z niesmakiem i kręcę głową.

- Johanna... Wolałabym dzisiaj nie pić.

- Niby czemu? Zresztą, jednym kieliszkiem szampana nawet dziecko by się nie upiło - mówi, po czym podaje kieliszek Annie - Dzisiaj każdy pije. Musisz się trochę zrelaksować - dodaje i wciska mi napój w rękę.

- Zrelaksować? Na balu sztywniaków? Nie da rady - mamroczę, na co Johanna i Annie wybuchają śmiechem. Podnoszę kieliszek do nosa i wącham jego zawartość. Biorę łyk i ku mojemu zdziwieniu, napój mi smakuje.

Rozmawiam z dziewczynami przez długi czas, a bankiet zaczyna się rozkręcać. Dużo osób baluje teraz na parkiecie, a jeszcze więcej siedzi przy stole i opycha się jedzeniem. Właśnie miałam wstać i poszukać Haymitcha, kiedy podchodzi do mnie Paylor. Ma na sobie granatową, długą do ziemi suknię. Jest bez ramiączek, za to na sukience widać delikatne złote nitki. Do tego ma złote szpilki i biżuterię w tym samym kolorze. Włosy spięła w wysokiego koka.

- Katniss. Miło cię widzieć. Już się obawiałam, że nie przyjdziesz. Jak się czujesz? Mam nadzieję, że choroba już minęła - mówi Paylor, a ja patrzę na nią oniemiała. Dopiero po chwili przypominam sobie, że nie było mnie za zebraniach, więc Johanna i mój mentor wymyślili, że byłam chora.

- A, tak. Czuję się już lepiej, dziękuję - robię coś na wzór uśmiechu, ale raczej mi to nie wychodzi. Prezydent nic nie mówi, tylko lustruje mnie wzrokiem. Po chwili uśmiecha się i oznajmia:

- Chodź, przedstawię ci wybranych burmistrzów. Opowiesz im o rewolucji, moich rządach i trochę ich poznasz. Wielu już pytało, kiedy będą mogli poznać kosogłosa, dziewczynę igrającą z ogniem czy jak tam jeszcze na ciebie mówili - prycha - Tylko proszę cię, bądź w miarę miła, dobrze? To ważny bankiet, zależy mi, aby moje rządy trwały jak najdłużej. Wiedz, że nie chcę powrotu Igrzysk, głodu i śmierci. Ale żeby utrzymać się na stanowisku, muszę mieć poparcie kogoś silnego. Snow miał szereg zwolenników, przez co panował dość długo. Ja również chcę mieć poparcie w ważnych osobach. A jedną z nich jesteś właśnie z nich. Ludzie idą za tobą, słuchają cię. Jesteś dla nich wzorem. Jak pokażesz im, że jesteś za tym, aby nie było Igrzysk, będą cię jeszcze bardziej podziwiać. Mam do ciebie szacunek, kosogłosie - zatrzymuje się i patrzy mi w oczy - Nie pozwólmy, aby Igrzyska i duch Snowa zawładnęły państwem.

Patrzę na Paylor spod przymrużonych powiek. Ma rację, zresztą jest bardzo inteligentną osobą. Tylko nie rozumiem do końca, do czego jestem jej aż tak potrzebna. Czy moje poparcie jest tak ważne dla jej rządów? Jeśli tak, to zgadzam się. Porozmawiam z burmistrzami i powiem im, że Paylor zasługuje na rządzenie Panem. Skoro przez to nie będzie Igrzysk, to mogę to zrobić. Pomagała mi na wojnie, teraz ja pomogę jej.

Razem z Paylor przez dobre dwie godziny prowadzimy rozmowy z burmistrzami. Wydają się w porządku, w końcu pochodzą z Dystryktów. Paylor daje im wskazówki jak mają odnosić się do mieszkańców, omawia z nimi gospodarkę, jaką będzie prowadził każdy Dystrykt i ogólnie rozmawia na tematy biznesowe. Ja im przeważnie gratuluję i opowiadam o rewolucji. Niektórzy pytają o Coin i jej rządy. Ciężko mi o tym mówić, ale daję radę. Opowiadam im o jej metodach sprawowania władzy i o tym, jak bardzo faworyzowała Dystrykt 13. Po dwunastu takich rozmowach wracam wycieńczona do stolika, gdzie czekają na mnie Johanna i Anie.

- Jestem wykończona - mówię na jednym tchu i sięgam po kieliszek, który wypijam jednym duszkiem.

- Dziewczyno, szalejesz - śmieje się Mason - Paylor aż tak bardzo cię wymęczyła?

Opowiadam im o tym, co robiłam przez cały ten czas i na końcu dodaję:

- Mam dość rozmów na długi czas - wzdycham. Nakładam sobie na talerz jakieś mięso i sałatkę, i zaczynam jeść. Dowiaduję się, że podczas mojej nieobecności Johanna zdążyła zatańczyć z Beetee'm i wylać sos z wazy na jakiegoś kelnera. Śmieję się również, kiedy dowiaduję się, że chciała wystraszyć Haymitcha i podeszła do niego od tyłu i powiedziała ,,Przestań już pić dziadku, bo ci brzuchal urośnie". Najlepsze było to, że pomyliła się i osoba do której mówiła, wcale nie była Haymitchem, tylko jakimś starszym panem.

Nalewam sobie właśnie kolejny kieliszek szampana, kiedy Annie wskazuje na coś przy wejściu.

- Jeszcze tego brakowało - klnie pod nosem Johanna.

Odwracam głowę we wskazanym kierunku i zamieram. Przy wejściu stoi Peeta z Dorą. Ma na sobie czarny garnitur i nieskazitelną białą koszulę. Za to Dora wygląda jak prawdziwa księżniczka. Ma na sobie białą sukienkę przed kolano z koronki, a pod spodem podszewkę, aby nic jej nie prześwitywało. Do tego niebieskie baletki i wianuszek na długich blond lokach. Wyglądają niesamowicie.

W pewnym momencie podchodzi do nich Paylor. Dora rzuca się jej na szyję i przytula ją. Jest to dla mnie duży szok, bo niby skąd Paylor zna dziewczynę Peety? ,,Dziewczynę Peety"... Jak to dziwnie brzmi.

Prezydent mówi coś do nich, na co oboje na mnie spoglądają. Dora macha do mnie wesoło i odchodzi razem Paylor. Zaraz, czemu ona mi macha? Jest aż taka głupia? Chce, żebym miała ją za ,,przyjaciółkę"? Przecież przez nią wyjechałam, przez nią i Peetę...

Spoglądam na niego i wszystkie wspomnienia wracają. Pocałunek, którym wybudził mnie z koszmaru, chwile spędzone tylko z nim. Jego gesty przepełnione miłością i ten czuły wzrok... Jego usta na moich i wyznanie, że nigdy mnie nie opuści. A potem zdrada. Na wspomnienie tego dnia, ból ogarnia moje serce, a adrenalina zaczyna pulsować w moich żyłach.

Widzę jak patrzy na mnie i zmierza w moją stronę.

- Po co on tu idzie? - denerwuje się Johanna - Wystarczająco namieszał. I jeszcze przyprowadził ze sobą tą dziunię.

Podchodzi do naszego stolika i patrzy mi w oczy, a moje serce zamiera. Ale tylko na chwilę.

- Katniss... Możemy porozmawiać? - pyta tym swoim czułym głosem, jednak nie daję się nabrać.

- Porozmawiać?! Teraz, tak?! Już za późno, Peeta - wymówienie jego imienia sprawia mi pewną trudność, ale daję radę - Po tym wszystkim, co mi zrobiłeś? Jak mogłeś? Tak bardzo chciałeś mnie zranić? Jeśli tak, to udało ci się to. Nie chcę cię znać - wymijam go i udaję się do wyjścia. Łzy ciekną mi po policzkach, ale wiem, że postąpiłam słusznie. Kiedy już wychodzę, słyszę poirytowany głoś Johanny:

- Czego ty jeszcze chcesz? Wystarczająco ją zraniłeś, Mellark. Idź do swojej nowej dziewczyny.

Wybiegam z sali balowej i szukam jakiegoś schronienia, aby się uspokoić. Znajduję schody prowadzące na wyższe piętro. Wspinam się na nie, a kiedy docieram na górę, orientuję się, że jestem na dachu. Patrzę w gwiazdy i pozwalam łzom płynąć. Na zawsze.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej, hej! Jak tam spędzacie weekend? Ja osobiście wyjechałam na wieś, aby trochę odpocząć ;)
I jak Wam się podoba wpis? Czekam na Wasze komentarze! Proszę, jeśli tylko czytasz, poświęć te 2 minuty na skomentowanie ;)
Dzisiaj wyjątkowo nie mam dla Was ogłoszeń :DD Miłego czytania i komentowania! Na wszystkie komentarze odpowiem
Do środy, kochani!
Viks



31 komentarzy:

  1. Jeeej. Znowu pierwsza. Co do Peety to miałam nadzieję że nie przyjdzie z Dorą... Team peetnis forever Ale rozdział i tak cudowny.~duśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zdania, że team peetniss♥, ale cóż...
      Dziękuję! ♥
      Viks

      Usuń
  2. Bardzo fajny rozdział!!!
    Naprawdę mi sie podobal i oby tak dalej . Dlaczego ten peeta pszyszedł z Dorą no dlaczego ? Tak tak wiem i tak ze mi nie odpowiesz bo nie chcesz zdradzać . Myślałam ze skomentuje pierwsza ale sie nie udało no cóż . Czekam na kolejny rodział i mam nadzieje ze bedą w nim jakieś wyjaśnienia o co chodzi z tą całą Dorą i że katniss i peeta znowu będą razem .
    Nie mogę sie doczekać kolejnego rozdziału
    Kinia��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ♥♥♥
      Haha, nie pytaj :) Zgadłaś, nic nie wyjawię :P
      Coś tam się wyjaśni :D
      Viks

      Usuń
  3. Ona niesamowicie? Pfff. Niesamowicie to ona moze jedynie w morde dostać.. Cudny rozdzial, ale czemóż ta niegodziwa tak czule wita sie Paylor? Romans maja czy jak? Moze jeszcze jakiś trójkącik z Peeta? Nie no ludzie... Haha ale Johanna najlepsza zawsze cos odwali hej skąd ja to znam.. Peeta dziadygo jeden co se myślisz w ogóle?! Zdrajca jest a milosiernego udaje.. Najbardziej chyba podobala mi się wypowiedz prezydent do Katniss ze ja szanuje i wgl:) cóż czekam do środy:D ehh rozdzial na osode po egzaminach. Odstresujesz mnie nim przynajmniej:D bang my hands

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nie no padłam :'D Jesteś niesamowita, twoje komentarze doprowadzają mnie do ataków śmiechu :"")
      Trójkącik? :'D Leję po prostu :"")
      Cieszę się, że przemowa Paylor ci się podobała ^^
      Egzaminy? Masakra... Oby ci dobrze poszły! :D
      Oficjalnie ogłaszam, że twoje komentarze to najzabawniejsze i najbardziej rozwalające wypowiedzi na tym blogu :"") Czekam na nie tak samo jak ty na notkę ;)
      Viks

      Usuń
    2. Oby dobrze poszly :)
      Ajjj dziękuję to bylo bardzo mile i ciesze sie ze wywoluje u ciebie chociaz drobny usmiech :) wiesz ja naprawdę nie planuje pisać smieszne ale jakoś tak samo wychodzi zresztą w normalnym życiu jak mowie tez tak mam :) a ostatnie twoje zdanie serio mnie podbudowało i dodali energii:) bang my hands

      Usuń
  4. Hej!
    No cóż ja uważam,że Katniss źle postąpiła nie rozmawiając z Peetą i proszę niech oni będą dalej razem.Wogulę w notatce najlepsza jest Joanna:D
    Rozdział genialny i czekam na następny.Jeszcze chciała bym zaprosić cię do mnie na nową notatkę:)
    Anne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, Katniss zawsze najpierw działa, potem myśli. Jednak dla niej wszystko było jasne, więc co innego miała zrobić?
      Też sądzę, że Johanna rozwala system :DD
      Dziękuję!
      Na pewno dzisiaj wpadnę i skomentuję! ;)
      Viks

      Usuń
  5. No nie... Peeta przyszedł z Dorą!!!! Ale dlaczego ta dziewczyna pomachała i uśmiechnęła się do Katniss?! OMG nic nie kumam. Ciekawe czy Peeta pobiegnie za Katniss. Mam nadzieje, że wyjasnią sobie wszystko na dachu a później pocałują się spoglądając na gwiazdy;-)

    Johanna na balu świetna. Najbardziej podobała mi się akcja z ,, przestań już pić dziadku..." Uśmiałam się.

    Zonia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przyszedł z Dorą :/
      Nic nie zdradzę :'D
      Ach... Rozmarzyłam się czytając twoją teorię pocałunku...♥
      Taak, Johanna jest najlepsza :')
      Viks

      Usuń
  6. Rozdział świetny,ale gdzie Peetniss?;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^
      Będzie, ale nic nie zdradzę ;)
      Viks

      Usuń
  7. Heh teksty Jo najlepsze xD Ja strzelam , że Dora będzie jakąś rodziną Paylor a Peeta będzie jej przyjacielem. Stawiam też, że Peeta dogoni Katniss wszystko jej wytłumaczy ona pogodzi się z Dorą i będzie happy end =) Tylko kwestia tego czy jestem dobrym strzelcem xD pewnie nie ale szczegół
    Dużo weny i
    Do przeczytania w przyszłości
    Olverd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Johanna rozwala :'D
      Ciekawa teoria, ale... Nic nie zdradzę :DD Musisz poczekać do środy ;)
      Viks

      Usuń
  8. Gdzie jest Peetniss? NO GDZIE? I ta głupia Dora :///
    Nie lubię jej! Nie czekaj... NIE NAWIDZĘ ŚWIŃSKIEGO RYJA! (Z przezwiskiem to tylko tak... z dziwnych powodów xD)
    Szkoda mi Katniss :(((( A teksty Jo! Kocham je jak Charlie minionki ( Taaa.... trochę nie do tematu bloga poleciałam..) Uwielbiam je! Niech się okaże.. nie wiem... że świński ryj to córka Paylor i Peeta chce się dowiedzieć co prezydentka knuje. A potem niech ta cała Dora będzie miała wypadek i zginie, a Paylor się załamie! (BUUUHAHAHA JAKA JA BEZ DUSZNA! A tak w ogóle to dosyć dziwna teoria, no ale cóż... sama taka jestem :)) Niech Peeta pocałuje Katniss uspokoi tak jak dawny chłopiec z chlebem. Życzę duuużo weny :***
    katnisrazemzpeeta.blogspot.com
    liniaprostaikrzywa.blogspot.com
    L.H.G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :')
      Ja też kocham Johannę i jej teksty! :))
      Bez przesady, teoria nie aż taka dziwna. No może troszkę :")
      Viks

      Usuń
  9. Bardzo fajny rozdział! Ale zamiast ,,choć", powinno być ,,chodź", a zamiast ,,łzą"- ,,łzom" :D Tak poza tym nie zauważyłam błędów :D
    Przepraszam, że dziś tak krótko, ale nie mam czasu, a nie chciałam Cię zostawić bez komentarza :/ :)
    PiŻW! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ♥
      Tak, takie błędy to moja słabostka :"D Ale już je poprawiam :)
      Nic się nie stało :D
      Viks

      Usuń
  10. Właśnie napotkałam waszego bloga i jest megasuper!
    Może nie wypada, ale chciałam Was zaprosić do mnie na bloga
    realornotreal.blox.pl
    Dziękuje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej na mojego ;) Los chciał, abym prowadziła bloga sama.
      Cieszę się, że blog Ci się podoba! ^^
      Niedługo wpadnę ;)
      Viks

      Usuń
  11. Matko.! Zawału dostanę ! Peeta biegnij za nią.I.jej wytłumacz wszystko.Ale już !.pannaHutcherson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh :) Może Peeta Cię posłucha ;)
      Viks

      Usuń
  12. Wow!!! Poprostu swietne! Już przecież pisałam że brak słów żeby opisać jak bardzo rozdziały mi się podobaja .... <3
    Tak wiem nie komentowalam dwuch wpisów ale poprostu nie miałam czasu. .. przepraszam: / ale nadrobilam i rozdziały są rewelacyjne* .* mam nadzieję że to wszystko się wyjaśni: )
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3 Bardzo, ale to mi miło ^^
      Nic się nie stało, ważne że czytałaś i ci się podobało :DD
      Viks

      Usuń
  13. No i gdzie nowy rozdział?
    Zonia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi naprawdę przykro, że jeszcze nie ma, ale obecuję, że jutro się pojawi. Może nawet w okolicach 7-8 rano.
      Viks

      Usuń
  14. No i kolejny świetny rozdział! A Dora...... Ale ona mnie denerwuje...
    Czekam Na akcje z nią
    Dudi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :*
      Ech... Nie wszystkich da się lubić ;)
      Viks

      Usuń
  15. Ooo, czyżby nowy wątek miłosny? Z każdym rozdzialem coraz bardziej mnie zadkakujesz ;)
    Aha, nie lubię Dory. Skończyłam, dziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, może...:) Czytaj dalej, to się przekonasz :)
      Każdy tak na początku mówił o Dorze :D :')
      Viks Follow

      Usuń