sobota, 2 lipca 2016

Rozdział 21 - ,,Włamanie"

Po raz kolejny rozważam pójście do Peety. A jeśli coś jej się stało? Przecież nie ma jej już od tylu godzin. Jak wróciłam to zastałam tylko niedojedzone kanapki, kubek z zimną herbatą i... Brak Johanny. Boję się, że ktoś ją porwał. Chociaż w sumie... Johanna jest odważna i silna, nikt nie ma z nią szans. A co jeśli wróciła do Siódemki? Nie, nie, nie...

Siadam na kanapie i zanurzam ręce we włosach. Nie mogę poddawać się złym myślą. Muszę poczekać i mieć nadzieję, że Johanna szybko wróci. Przecież to moja przyjaciółka, nie zostawiła by mnie samej, nie informując mnie wcześniej. Ufam jej i wiem, że musiała mieć ważny powód, aby wyjść z domu na tak długo.

Moje rozmyślenia przerywa szczęk otwierających się drzwi. Wpadam jak burza do holu i moim oczom ukazuje się przemarznięta Johanna, odkładająca swój sweter na wieszak. Rzucam się jej na ramiona i mocno przytulam.

- Gdzie ty się podziewałaś? Wiesz, jak ja się martwiłam?! Nie zostawiłaś żadnej kartki, gdzie wychodzisz, myślałam, że coś ci się stało... - gwałtownie gestykuluję rękami, robiąc się coraz bardziej zdenerwowana.

Johanna patrzy na mnie smutno i wymija mnie w holu. Trochę mnie to dezorientuje, ponieważ nic nie mówi, nie próbuje się tłumaczyć czy usprawiedliwiać. Czyżby naprawdę stało się coś poważnego?

W drodze do schodów łapię ją za nadgarstek. Dziewczyna odwraca się i spogląda na mnie z wyrzutem.

- Nic nie powiesz?

- Katniss... Proszę cię. Jeśli już tak bardzo chcesz wiedzieć, wyszłam do lasu. Musiałam pomyśleć. I nie mam zamiaru się z tego powodu tłumaczyć. A teraz puść mnie, proszę. Chcę się położyć - łypie na mnie dużymi, brązowymi oczami i wyrywa swoją ręką z mojego uścisku.

Odsuwam się, pozwalając jej przejść. Mam mętlik w głowie. Czyżby Johannę coś gryzło? Może ma jakieś problemy? Dopiero teraz uświadamiam sobie, jak beznadziejną przyjaciółką jestem. Ostatnio całe dnie poświęcałam Peecie, byłam tak przejęta tym, że nareszcie nam się układa, że nawet nie zauważyłam, że moja przyjaciółka cierpi. Kolejny raz w moim nędznym życiu uświadamiam sobie, że jestem samolubną egoistką, myślącą tylko o sobie i swoim szczęściu. A podobno ludzie potrafią się zmienić... Cóż, chyba nie w każdym przypadku.

Zakładam kurtkę myśliwską mojego taty i wychodzę z domu. Raźnym krokiem udaję się na Rynek Główny. Wpadam na chwilę do Śliskiej Sae, gdzie dowiaduję się, że jej bar nieźle się kręci. Kupuję od niej pomidorową, bo wiem, że to ulubiona zupa Johanny. Wymieniamy jeszcze kilka luźnych uwag, po czym kieruję się w stronę domu.

Kiedy docieram na miejsce, sprzątam ze stołu i odgrzewam zupę. Kieruję się w stronę schodów, a po chwili znajduję się przed drzwiami pokoju Johanny. Delikatnie pukam, ale nikt nie odpowiada. Powoli naciskam klamkę, by w razie odmowy, dyskretnie zamknąć drzwi z powrotem.

Wchodzę do pokoju. Johanna leży na łóżku, obejmując dłońmi poduszkę. Jest pogrążona w głębokim śnie. Podchodzę do niej i siadam na brzegu jej łóżka. Ręką delikatnie gładzę są po włosach, na co nieznaczenie się porusza.

- Przepraszam - szepcze rozespanym głosem i leniwie otwiera powieki - Nie chciałam na ciebie tak naskoczyć. Po prostu... W lesie wspominałam swoją rodzinę i byłam jeszcze pod wpływem emocji. Nie chciałam, żeby tak wyszło.

Przyglądam się jej pięknej twarzy. To twarz nieskazitelna, bez żadnych wad. To twarz przyjaciółki, powierniczki i osoby, której naprawdę ufam. To niewiarygodne, że z nienawiści można tak szybko przejść do głębokiej przyjaźni. Uśmiecham się na wspomnienie Ćwierćwiecza Poskromienia, kiedy tak zawzięcie mi dogryzała. Wtedy naprawdę się nie lubiłyśmy. Zastanawiam się, kiedy tak naprawdę ujrzałam w niej coś więcej. Już wiem... To wspomnienie będzie mnie często nawiedzało.

— No pewnie, że Peeta ma rację — przyłącza się Johanna bez emocji. — Cały kraj uwielbia młodszą siostrę Katniss. Gdyby ją zabili, pewnie mieliby na karku powstanie, a tego by chyba nie chcieli. — Unosi głowę i krzyczy: — Cały kraj objęty rebelią? Nie chcieliby czegoś takiego!
Wstrząśnięta, rozchylam usta z wrażenia, bo przecież nikt nigdy nie powiedział czegoś takiego podczas Igrzysk. To jasne, że organizatorzy wyłączyli Johannę i teraz wycinają jej słowa, ale ja słyszałam ją doskonale i już zawsze będę patrzyła na nią innym wzrokiem. Johanna nie ma szans na nagrodę za uprzejmość, ale z pewnością nie brakuje jej tupetu, albo jest szalona. Teraz podnosi z ziemi kilka muszli i rusza do dżungli.
— Idę po wodę — oznajmia.
Gdy mnie mija, machinalnie chwytam ją za rękę.
— Nie wchodź tam — powstrzymuję ją. — Ptaki...
Pamiętam, że ptaki już odleciały, ale mimo to nie chcę, aby ktokolwiek tam przebywał, nawet Johanna.
— Nie zrobią mi krzywdy, bo nie grozi mi to, co wam. Nie został już nikt, kogo bym kochała — cedzi Johanna i niecierpliwym gestem wyszarpuje rękę z mojego uścisku. Kiedy przynosi mi muszlę z wodą, w milczeniu dziękuję skinieniem głowy. Wiem, że nie chciałaby usłyszeć litości w moim głosie.


Uśmiecham się smutno na to wspomnienie. Nie powiem, ale Johanna mi wtedy zaimponowała. Niby to ja wzniecałam bunt, ale to ona potrafiła zrobić coś, na co nie mieli odwagi inni. Ale to, co powiedziała później... ,,Nie został już nikt, kogo bym kochała" Właśnie wtedy zrozumiałam, że Johanna wcale nie jest taka, za jaką wszyscy ją uważają. Została skrzywdzona w życiu nie mniej niż ja, a może nawet bardziej. Może to właśnie dlatego tak doskonale się rozumiemy.

- Nic się nie stało. To moja wina. Ostatnio za dużo za czasu spędzałam z Peetą i nie zauważyłam, że mnie potrzebujesz. Wiem, że ja sama tak nie robię, ale powinnaś ze mną rozmawiać. Obie wiele przeszłyśmy i sądzę, że naprawdę się rozumiemy, pomimo tego, że nasza znajomość nie zaczynała się najlepiej - uśmiechem się, na co Johanna praska śmiechem.

- To co? Idziemy coś zjeść?

Oczami Peety

Wracam z Rynka Głównego. Wszystko tam się zmieniło, oczywiście na lepsze. Poziom życia mieszkańców Dwunastki znacznie się podniósł. Wszystko nareszcie jest na swoim miejscu, pojawiło się wiele nowych sklepów, a ludzie nareszcie mają pieniądze, żeby coś z nich kupić.

Martwi mnie tylko to, że ludzie skarżą się na brak chleba. Byłem u Ripper, która sama mi powiedziała, że chleb ze sklepu nawet nie umywa się do tego z piekarni. Właściwie to już od dawna zastanawiałem się nad ponownym otworzeniem zakładu, ale ciągle nie jestem tego pewien. Wiem, że sam wmawiam Katniss żeby się nie zamartwiała, ale szczerze mówiąc, podzielam jej zdanie. Czuję, że niedługo może zdarzyć się coś niespodziewanego, co zniszczy nasze szczęście.

Chociaż z drugiej strony... Mam tu Katniss, przyjaciół, mieszkanie... Może jakbym postanowił wrócić do pracy, to ostatecznie bym się ustabilizował?
Pogrążony w takich rozmyślaniach nawet nie zauważyłem, kiedy dotarłem do domu. Sięgam do kieszeni po klucze, kiedy nagle coś przykuwa mój wzrok, a mianowicie zamek w drzwiach. Wygląda jakby ktoś długo się z nim szarpał, a ostatecznie go wyłamał. Zaczynam się denerwować, bo wątpię, aby zrobiła to Katniss. W uszach dudni mi adrenalina, ale ignoruję ją i staram się opanować.

Ostrożnie uchylam drzwi do mieszkania, rozglądając się wokoło. Wszystko jest na swoim miejscu, ale ciągle mi coś nie gra. Zaglądam do holu i kuchni, ale zastaję tam tylko pustkę. Dopiero kiedy docieram do salonu, dostrzegam jakieś poruszenie przy oknie. Szybko tam zerkam, cały poddenerwowany. Osoba, którą tam zastaję, powoduje, że zamieram zszokowany. Wiem, że nic już nie jest jak dawniej.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej Trybuci! I oto przybywam z nowym rozdziałem, tak jak mówiłam :)
Jak Wam mijają wakacje? Wyjechaliście gdzieś czy może zostaliście w zaciszu mieszkania?
Hmm... Ten rozdział jest dość dziwny... W sensie pisało mi się go inaczej niż zwykle. To pewnie dlatego, że miałam taką przerwę w pisaniu, chociaż sama nie wiem. Ale mam przynajmniej nadzieję, że Wam się spodoba, chociaż mnie osobiście jakoś nie powala :/ Zdecydowanie widać w nim moją przerwę, ale wierzę, że uda mi się wrócić do mojego stałego trybu w pisaniu. :D Zapraszam do komentowania! :)
A i chciałabym podziękować szczególnym osobą: Lilla 18, Love Hunger Games, Paulina Mruk, love dream, bang my hands, Oleverd i Zonia♥ - dziękuję, że pomimo wszystkiego zostałyście ze mną i tym blogiem. Dziękuję, jesteście niezastąpione ♥
Ostatnio po głowie chodzi mi też pewien projekt, ale na razie nic nie zdradzę ;)
Kolejny rozdział w przyszłym tygodniu ;) Ale na bloga zapraszam już we wtorek, pojawi się na nim nietypowy post :)
PS. Ktoś wie może, kogo zastał Peeta w swoim mieszkaniu? Czekam na Wasze pomysły, a osobie która zgadnie, dedykuję następny rozdział :))
Do następnego wpisu kochani,
Viks

32 komentarze:

  1. Fug je pierwsza !
    Primo przy czytaniu jak dla mnie nie było różnicy w porównaniu do innych rozdziałów 😊 Czekam niecierpliwie do wtorku. Co do tego kogo zastał Peeta to stawiam na Gail'a albo kogoś ze swojej rodziny może brata albo o wiem może Finnick? Liczę, że wkrótce zdradzić co to za projekt =)
    Do przeczytania w przyszłości
    Oleverd
    Ps Napisałabym dłuższy koment ale mimo, że jest 19.44 jest tak duszno, że nie da się wytrzymać. I zapraszam do siebie w poniedziałek około 19 może wcześniej ale nic nie obiecuję
    Oleverd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :*
      To bardzo się cieszę, już się bałam, że będzie widać jakąś różnicę. Ale skoro ci się podoba, to jestem happy :)
      Hmm... We wtorek będzie nietypowy post...:)
      Haha, zgaduj, zgaduj :') Ale to pewnie nie będzie zaskoczeniem, kto to jest. Niestety nie potrafię zaskakiwać ludzi, jestem dość przewidywalna :') -_-
      Co do projektu, to jest t na razie wielka niewiadoma ;)
      Racja, totalna duchota, mi samej aż nie chce się wychodzić z domu.
      Na pewno wpadnę! Już nie mogę się doczekać nowego wpisu u ciebie! :))
      Viks

      Usuń
  2. Na sam początek to ja może przeprosze, ze nie skomentowałam twojego ostatniego postu o przerwie, ale sama nie miałam za bardzo czasu :) Rozdział wciągnął mnie mega, trzymasz ciągle w napięciu i z niecierpliwością czekam na kolejny wpis z rozdziałem! Ja obstawiam Gale, albo Jaskra, zmartwychwstałą Prim??? 😂😂😂😂😂 Brat Peety?? Finnick!? Eeee...... Ojciec albo mama Peety, albo tata lub mama Kat??!!! 😀😀😀😀😀😀 Takie zgadywanki😁 Bardzo się cieszę, że powróciłaś i dalej piszesz :) Rozdział jak zwykle super i nie widzę wielkiej różnicy, bo wszystkie są extra, wiec co tu mówić??? 😊😊😊 Codziennie wchodziłam i czekalam, aż się doczekałam! 😁😁😂😂😊😀😀😀 Serdecznie pozdrawiam , życzę weny i czekam na dalsze losy ;))
    PS. Coś krecisz, krecisz z tym projektem i wtorkowym postem .... Hehe 😂😂😂😀😀😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało, doskonale cię rozumiem. Ja też ostatnio zapominam o komentowaniu wpisów na innych blogach :)
      Nawet nie wiesz jak się cieszę, że rozdział ci się spodobał! :))
      Haha, ćsii... Zresztą to raczej nie jest tajemnica :') Nie umiem zaskakiwać ludzi, niestety -_-
      Powróciłam... Na razie. Nie no, mam nadzieję, że do wakacji uzbieram na laptopa i od września ruszę pełną parą ;)
      Nawet nie wiesz jak miło wiedzieć, że rozdział ci się podoba :D
      Mogę zdradzić, że wtorkowy post i projekt nie mają nic wspólnego ;)
      Viks

      Usuń
  3. Welcome, welcome, welcome. Już wróciłam, ale wszystko mnie boli!!!
    No to tak, jak mówiłam rozdział nie podobał mi się.... Ja się w nim zakochałam!!!
    Pamiętasz jak w poprzednich rozdziałach pisałam, że u Katniss i Peety ma być dobrze? To tak ma być!! A jeśli nie będzie to dowiem się gdzie mieszkasz.:) Żarcik...
    Za tą tajemniczą osobą może stać Gale, i to by było nawet spoko, ale proszę nie rób z niego tego złego hama, którym noe jest bo Kat go skrzywdziła.
    Pomimo to, że jestem w 100% #TeamPeeta to i tak Lubie Gale.

    P. S. Nie idze wysłać tego maila, ale jeszcze spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... Kurczę, dziękuję! Nie spodziewałam się, że komuś się może podobać rozdział po takiej przerwie ;)
      Haha, na razie jest wszystko u nich dobrze ;) Wiesz: Na razie :')
      No co ty! Jestem #teamPeeta, ale również bardzo lubię Gale'a, więc luz bluz - nie będzie u mnie jakąś złą postacią :)
      Próbuj, próbuj ;))
      Viks

      Usuń
    2. Dziękuję za takie piękne podziękowania, pierwszy raz ktoś mi tak ladnir dziękuje. ;)

      Usuń
  4. Ja wiem! Ja wiem, że ta tajemnicza osoba to Gale. Tylko on jest do tego zdolny! Albo Paul! A nie czekaj... pomyliłam blogi. No ale ja po prostu nie rozróżniam tak samo wielkich talentów :)) Rozdział bardzo mi się podobał i szybko pisz mi następny!
    WENY!
    L.H.G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćsi... Nic nie zdradzę ;) Może i Gale, a może i nie ;)
      Haha, też czytam blog z Paluem, więc spoko ;) I naprawdę go lubię :D
      Bez przesady, jeszcze nie piszę jakoś ,,łał", ale dziękuję za komplement :)
      Kolejny w przyszłym tygodniu, ale zapraszam we wtorek :)
      Viks

      Usuń
  5. Dobra... zacznę od końca!
    Moje serducho podpowiada mi, że to... Finnick... bo... "Osoba, którą tam zastaję, powoduje, że zamieram zszokowany. Wiem, że nic już nie jest jak dawniej." sugeruje, że będzie to osoba, której się kompletnie nie spodziewał (odkrycie roku...)... tylko teraz pytanie... czy nie spodziewał się jej zobaczyć teraz czy w ogóle? No i wiadomo, że obecność tej osoby może zupełnie zmienić życie Katniss i Peety... tylko kolejne pytanie... czy raczej na plus czy na minus? Z drugiej strony... chociaż gdyby był to na przykład brat Peety to jego życie również by się zmieniło... co do Gale'a to pewna nie jestem, bo niby czemu ich życie miałoby się zmienić? Chociaż z drugiej strony może być to on... ale jeśli to on to podłączam się pod prośbę Pauliny Mruk, żebyś nie robiła z niego negatywnej postaci, bo ja również go lubię i uważam, że to niesprawiedliwe, że tak często na blogach o IŚ robią z niego negatywną postać... przecież on nigdy nie był zły, to prawda... ślepo wierzył w rebelię i pomógł skonstruować te bomby, ale kurcze... gdyby był zły i gdyby myślał, że Katniss może być tylko jego to w końcu nie zgłosił by się, żeby ratować Peetę z Kapitolu, prawda? No, ale nieważne. W każdym razie muszę się jeszcze nad tym poważnie zastanowić...
    Och... strasznie mi szkoda Johanny... cieszę się, że ma Katniss... w końcu nie jest taka samotna :)
    Rozdział oczywiście super :D ♥♥
    I jestem jak najbardziej na tak, jeśli chodzi o ponowne otwarcie piekarni przez Peetę :D To im pomoże... no wiesz... będą mieć tą namiastkę normalnego życia :D
    A co do notki od autora... (tak w ogóle wspominałam już kiedyś, że uwielbiam je czytać? XD Pisać w sumie też XD) jak na razie jestem w domku i popijam herbatkę, siedząc przed komputerem, a obok mnie leży książką, którą aktualnie czytam :D Ale później wyjeżdżam nad morze (i myślę, że dzięki temu wrócę do domu z ogromnym zapałem do pisania :D) :D
    Tak... długie przerwy zawsze powodują, że pisze się tak dziwnie... niedawno przechodziłam przez to samo :D
    Och... nie ma za co :D No wiesz... mnie się tak łatwo nie pozbędziesz :D ♥
    No i co do projektu... no wiesz... jako, że jestem z tych osób, co kochają wszystko wiedzieć (co jest okropne, kiedy się czyta książkę i ma się pokusę, żeby zajrzeć na ostatnią stronę... nie polecam XD), więc... powiedz tylko... czy ten projekt ma dotyczyć wielu osób? No i jeszcze... mam przeczucie, że ta notka we wtorek będzie w jakiś sposób związana z tym projektem... mam rację? :D

    W takim razie czekam na wtorek i na nowy rozdział i życzę Ci duuuuuuuuuuuuuuuużo weny :D
    Pozdrawiam
    (ta nieogarnięta, trochę szalona, uwielbiająca wszystko wiedzieć, zakochana w Finnicku, Samie i innych bohaterach książkowych i aktorach, miłośniczka niemiłosiernie długich komentarzy) love dream

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Raczej nie spodziewał się zobaczyć tej osoby w ogóle. ;)
      Sama chciałabym, żeby to był Finnick! Ale nie wiem, co moja wena planuje zrobić :')
      Obiecuję, że Gale będzie u mnie dobrą osobą. Naprawdę go lubię, więc nie zrobię z niego potwora :)) Uważam, że naprawdę był dobrą osobą, może i miał lekko wybuchowy charakter, ale Katniss też, a jej nikt nie winni, więc... Cóż, nie będzie zły.
      Co do Johanny mam pewne lany, ale na razie cicho sza :")
      Dziękuję, cieszę się, że ci się podoba :DD
      Ooo, a co teraz czytasz? Wiesz, kocham książki i w ogóle *książkocholiczka się kłania* :") Ostatnio zamówiłam sobie trzy książki (dojdą we wtorek), a do tego czasu mam zamiar dokończyć obecną i przeczytać jeszcze jedną :) *czyt: obecnie czytam ,,Książe i gwardzista" (pewnie dzisiaj skończę) a do wtorku przeczytam jeszcze ,,Dziewczynę z pociągu" :)) Ja naprawdę sporo czytam...:') Błagam, nie sądź, że jestem dziwna, wystarczy, że rodzina tak uważa :')
      Ooo, zazdroszczę ci wyjazdu nad morze :)
      No mam nadzieję, że się ciebie nie pozbędę! Strata takiej czytelniczki jak ty to byłby prawdziwy błąd ;)
      I tu się rozumiemy :) Ja ZAWSZE, ale to ZAWSZE zaglądam na ostatnią stronę książki *ech, i to uczucie, że wiesz jak się zakończy dziewczyna z pociągu, a i tak ją przeczytasz...:')*
      Hmm, nie wiem, czy ten projekt dotyczy wielu osób... Może tak: będę go realizowała sama, ale inni będą z nigo w jakiś sposób korzystać ;)
      Nie, wtorkowy wpis nie ma nc do projektu :) Wtorkowy wpis ma raczej na celu pomóc pewnej blogerce ;)
      Viks

      Usuń
    2. Ooo... w takim razie stawiam na Finnicka... albo brata Peety... choć oczywiście aż do kolejnego rozdziału będę liczyć na to, że to mój ukochany Finnick :D
      To się cieszę! :D
      Uuu... plany mówisz... w takim razie czekam :D
      Cieszę się, że się cieszysz :D
      Aktualnie czytam książkę "Porwana Pieśniarka"... ale na półce stoi jeszcze "Gra o tron", którą po prostu muszę przeczytać :D Och! A jakie? Bo no wiesz... ja również jestem książkocholiczką :D (tak na marginesie polecam "Podzielonych"... informacje możesz znaleźć u mnie na blogu o Finnicku i Annie w zakładce "Polecam!!" :D), więc chętnie się dowiem :D No coś Ty!! Jak mogę sądzić, że jesteś dziwna, jeśli tak jak Ty jestem książkocholiczką? :D
      Taak... szczerze Ci powiem, że cieszę się, że pojadę :D Może trochę odpocznę i wrócę w pełni sił :D
      Ooo... dziękuję :) Bardzo mi miło :D
      Taa... ale to jest straszne! Ja zawsze walczę z tą pokusą i staram się nie zaglądać na ostatnią stronę... ostatnio jak czytałam "Zanim się pojawiłeś" (no wiesz... w ekranizacji gra Sam :D) to udało mi się i nie zajrzałam!! Ale za to potem na filmwebie przeczytałam (przez przypadek) baaaaaaardzo duży spoiler :') A tak chciałam przeczytać tę książkę i nie wiedzieć wcześniej jak się skończy :')
      Dziękuję za odpowiedź :D
      Ooo... i tak i tak czekam :D

      Usuń
    3. Chętnie poczytam na Twoim blogu o tych ,,Podzielonych" :) Zresztą, co tu dużo pisać - zobaczyłam u ciebie ,,Dotyk Julii" - i od razu się zachwyciłam! Już dawno przeczytałam całą serię + dodatek :)
      Ja obecnie czytam serię Selekcję (,,Rywalki") i zamówiłam dodatek ,,Królowa i faworytka" oraz dwie kolejne części ,,Następczyni" i ,,Korona" :) Na marginesie polecam całą serię, naprawdę cudowna! ♥
      Viks

      Usuń
    4. W takim razie bardzo się cieszę!! Podzieleni to naprawdę świetna książka (dokładniej jest to seria, ale w Polsce przetłumaczona jest tylko pierwsza część... no cóż...) co więcej... z tego co wiem... ma powstać ekranizacja :D
      Taaa... jak przeczytałam o tym, że aktorzy już zostali wybrani to zaczęłam normalnie ze szczęścia skakać, że będzie kolejna ekranizacja, na którą będę mogła czekać :D
      Ooo... właśnie dużo osób mi poleca "Rywalki" muszę je wreszcie kupić :D

      Usuń
  6. Aaaaa. Jestem wściekła. Właśnie przed chwilą napisałam komentarz i nagle okazało się, że telefon (internet) zaciął się i nie mogłam go upublikować! Złośliwość rzeczy martwych.Teraz zabieram się do pracy od początku. 3,2,1 START!
    Wakacje mijają trochę za szybko! Właśnie jadę nad morze. W czasie męczącej i nudnej podróży, zaglądam na twój blog i widzę nowy wpis. Bardzo się z niego cieszę!
    Rozdział spodobał mi się. Nie widzę dużej różnicy.
    Dobrze, że Katniss pogadała szczerze z Johanną.Opisałaś to bardzo realistycznie. Czytając mogłam bez problemu wyobrazić sobie rozmowę.
    Mam nadzieję, że Peeta otworzy piekarnię. To by mu dobrze zrobiło!
    Myślę, że tą tajemniczą osobą może być Gale lub jakiś przyjaciel/wróg Peety. No bo chyba Finnick nie zmartwychwstał? Chyba, że..... Nie to niemożliwe ;-)
    Dziękuję za wyróżnienie. To Bardzo miłe z Twojej strony ❤
    Jestem ciekawa tego projektu. Jednego jestem pewna- będzie genialny.
    Nie mogę doczekać się wtorku i niespodzianki!
    Wiem, że już to mówiłam, ale naprawdę bardzo się cieszę, że wróciłaś!
    Zonia❤
    PS To mój najdłuższy komentarz ever

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złośliwość rzeczy martwych? Znam ten ból ;)
      Och, kocham morze! Zazdroszczę ci, że możesz sobie tak wyjechać i leniuchować ;)
      Ooo, to ja się cieszę, że ty się cieszysz z wpisu :') :* I miło mi, że ci się podoba ♥
      Właściwie niezbyt dobrze wychodzą mi rozmowy (wolę przemyślenia! ;), więc cieszę się, że ta ci się spodobała :D
      Haha, WSZYSTKO jest możliwe :))
      NIe ma za co, mieć takich czytelników jak ty to sama przyjemność :D♥
      Och, dziękuję! Wprawdzie nie wiem, czy ten projekt wypali, ale dzięki takiej motywacji ma przynajmniej jakieś szanse :)
      Hmm, we wtorek będzie inny post, wprawdzie taki... Nie wiem, jak to opisać.
      Ja też się cieszę ♥♥♥
      Viks

      Usuń
  7. Dziekuje za podziękowania. :D a wakacje? Wolna chata yhyhyhy :P a tobie?
    Nie wytrzymam.... Jak tak to codziennie wchodzilam czy czegoś nie dodalas a jak przyszlo co do czego to jak zwykle ostatnia...
    Cuudenko ten rozdzial, bardzo mi sie podobal i zapewne nie tylko mi :D glupia bym byla gdyby mi sie nie podobal. Co ja baba z ciemnogrodu? Pff żart
    Bardzo mnie ciekawi jaki to projekt i zaraz chyba dostane padaczki niecierpliwości, jest cos takiego? Nie wazne..
    W sumie jakby sie tak zastanowic to tez mam pomysl na jedno opowiadanie i to inne niż zwykle, ale... Nie mam pomyslu jak przelać go na papier i byc moze poszukam kogoś do wspólpracy przy tym lekko (nie będę spoilerować) opowiadaniu :) wlasnie moze chętna? Decyzje ostatecznie zostawiam Tobie do podjęcia :)
    A więc!!!! Czekam do wtorku.. O nie mam wtedy lekarze ehhh i tak czekam :D do napisania i wenyyy :P
    Aha! I ciekawi mnie kto to byl.. Moze brat jakiś Peety?
    Pozdrawiam ;) Bang My Hands

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, należały ci się :)
      Wakacje mi mijają bardzo dobrze, siedzę sobie u babci i głównie czytam, czytam i czytam, no i piszę na blogu :DD
      O! Bardzo się cieszę, że rozdział ci się podoba! :)) Haha, ,,baba z ciemnogrodu"? Padłam :') Ty to rozwalasz system! :)))
      Hmm... Niestety, bardzo bym chciała z tobą współpracować, ale niestety... Wiesz, brak komputera, od września nowa szkoła i obawiam się, że raczej bym sobie nie poradziła :( Ale dziękuję za propozycję! :)
      Dziękuję ♥
      Może, może...:')
      Viks

      Usuń
    2. Tak spoko rozumiem ja tez ide do nowej szkoły ;)
      Hah tym systemem to teraz Ty mnie rozwaliłaś:D moja mama mniej więcej tak to ujmuje "jak ty cos powiesz to mi ręce opadają" i niekoniecznie jest to pozytywne zjawisko! :P
      Mozna zapytac co czytasz? Aha i jeszcze jedno: czy w ręce moze kiedyś wpadla Ci któraś z książek Harlana Cobena? :) Bang My Hands

      Usuń
    3. Haha, moja mam też tak często mówi ;)
      Hmm... Aktualnie czytam ,,Dziewczynę z pociągu", ale jestem również w połowie serii ,,Selekcja" (,,Rywalki") :)
      Nie, raczej mi nie wpadła, a którą pozycję polecasz? :) Czytam wszystkie gatunki, więc chętnie sięgnę po jakiś kryminał *z tego co wiem, właśnie to pisze Harlan*:)
      Viks

      Usuń
    4. Taaak Coben jest mistrzem thrillerów i polecam... Hmm wszystkie :D mam na swoim koncie ladnych kilka książek jego przeczytanych i bardzo podobala mi się"klinika śmierci" a najbardziej seria z Mickey Bolitar tj schronienie, kilka sekund od śmierci i odnaleziony ;) co prawda Harlan nazywa rzeczy po imieniu dość ostro, ale końcówki jego rozdzialow są jak narkotyk, chyba rozumiesz o czym mowie? :D Bang My Hands

      Usuń
    5. Skoro tak ci się podobają jego książki, oznacza to tylko jedno - muszę koniecznie zakpić jakąś jego pozycję i przeczytać :) Liczę, że książka okaże się dobrym thrillerem, bo w sumie czytałam *ciągle czytam* tylko jeden - dziewczynę z pociągu i jestem dość mocno nią zawiedziona.
      Jasne, że rozumiem! :)
      Viks

      Usuń
    6. Hej Viks, sorry ze tak dawno mnie tu nie bylo i nie przepraszaj, tylko sprawdz maila :)

      Usuń
    7. Już zerkam! :)
      Viks

      Usuń
    8. Hmm nigdy nie czytałam a Cobena polecam (jak również jego insta bo tam dodaje zdjecia kolekcji książek jego czytelnikow i powiem szczerze że pokaźna czesc jest z Polski także Coben o Polsce widzial i slyszal [nawet w jednej jego książce jest wzmianka o Wawie]) niby nic a jednak. Kazdy ma swój gust, ale wiekszosc osób które chociaz jedną jego książkę przeczytali sięgają po kolejne :) Bang My Hands

      Usuń
  8. Boshe, Jo, nie strasz Katniss, bo uznam cię za zuą ;-;
    Przepraszam, że nie skomentowałam twojego posta z wyjaśnieniami dlaczego cię nie było. Tak czy inaczej cieszę się że wróciłaś, martwe rzeczy nigdy nie są dobre ;/
    Tęskniłam za nowymi notkami <3 Ale już pojawił się nowy rozdział i...i... I znowu muszę czekać, rany!
    Nie mam pojęcia kogo zobaczył Peeta, przez ciebie nie zasne, albo sie nie wyspie po prostu, dziękuję :")
    Rozdział cudowny. Przykro mi, że nie komentuję dłużej, ale dopiero co wróciłam z lotniska i muszę się nacieszyć powrotem taty zza granicy. Obiecuję, iż następny rozdział będzie miał duuuuży komentarz z mojej strony.

    Czekam więc!

    Płonący Kosogłos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Johanna zła? Nie...:')
      Nic się nie stało, ważne, że teraz komentujesz :) Ja też się cieszę! ;)
      Heh. Ale nie długo, nowa notka już w sobotę lub niedzielę, a dzisiaj nietypowy post :)
      Nie ma za co :')
      Spokojnie, rozumiem :D Naciesz się :*
      Viks

      Usuń
  9. Hej
    Rozdział bardzo mi się podobał mimo długiej przerwy !!! I znowu to zakończenie przerwane w połowie historii .( ale bym chciała wiedxieć kto to jest ) . Niemowę sie doczekać jak powiesz co to za projekt !!!! Podsumowując post był bardzo fajny , a osobą która się włamała może być Dora albo brat peety ,Gale niewiem słaba jestem w rozwiązywaniu zagadek (ale może mi się uda ��)
    Kinia ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej♥
      To bardzo się cieszę :) Heh, nie wiem, co ja mam z tymi zakończeniami :')
      A co do projektu to nic nie zdradzę :)
      Ty słaba w rozwiązywaniu zagadek? W piwnicy byłaś najlepsza z nas wszystkich ;) ♥
      Viks

      Usuń
    2. O dzięki ❤️❤️❤️❤️❤️

      Usuń
  10. NO HALO TAK SIĘ NIE ROBI
    NIE URYWA SIĘ W TAKIM MOMENCIE
    UGGGGGGHRHRHRKSHJKW
    Ja chcę wiedzieć kto to xD W sumie ledwo piszę ten komentarz i nawet nie wiesz ile siły woli to wymaga, żeby nie przejść od razu do następnego rozdziału :D
    Rozdział jak zwykle cudny, uwielbiam w Tobie to, że tak potrafisz zaciekawić czytelnika.
    Aha, i tak z ciekawości, ile mniej więcej piszesz 1 rozdział? Pozdrawiam! :)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, przepraszam ;*
      ale mimo wszystko cieszę się, że go piszesz :)
      Nawet nie wiesz, jak miło to słyszeć od takiej recenzentki jak ty ;*
      Około 3 godziny jeden rozdział, czasem dłużej - zależy czy mam wenę :)
      Viks Follow

      Usuń