czwartek, 7 lipca 2016

Rozdział 22 - ,,Zaskakujące fakty"

Perspektywa Peety

Patrzymy sobie w oczy – ja zszokowany, a on wyraźnie uradowany. Starszy mężczyzna z blond włosami przyprószonymi siwizną, masą zmarszczek i ciepłym, czułym uśmiechem. Robi kilka kroków w moją stronę i przytula mnie do siebie. W moich oczach wzierają nieproszone łzy, więc biorę głęboki oddech.

- Synku – szepcze ojciec, wyraźnie wzruszony – Tęskniłem za tobą...

Zasycha mi w gardle, nie wiem, co odpowiedzieć. Jak to możliwe, jak...? Przecież mój ojciec nie żyje, zginął podczas bombardowania Dwunastki razem z mamą, Jackiem i Samem. Co tu się w ogóle dzieje? Czuję, że jestem coraz bardziej zdezorientowany...

- Ale... Jak? - chrypię wzruszony. Nie wiem, o co tu chodzi, ale jedno jest pewne – mój ojciec żyje. Ta myśl wypełnia moje serce, powoduje, że po mojej twarzy przemyka cień nadziei.

- Zaraz wszystko ci wyjaś... - urywa na dźwięk głośnego trzasku dochodzącego ze schodów. Podążamy w tamtym kierunku, a to, co widzę, powoduje, że pogrążam się w coraz większym szoku. Patrzę w oczy, które są takie same jak moje i niedowierzam. Wygląda jak zawsze. Starszy ode mnie, z tym tajemniczym uśmiechem i zupełnie innych charakterem. Zamieram, a moje myśli eksplodują. Wiem, że dłużej tego nie zniosę...

- Peeta? - na dźwięk jego głosu, wszystkie wspomnienia zalewają mnie niczym fale wzburzonego morza. Nie wiem, co tu się dzieje, to wszystko zaczyna mnie przerastać.


***

Siedzą na kanapie – ojciec, Sam i drobna brunetka, której jeszcze nie zdążyłem poznać. Panuje niezręczna cisza, nikt nie wie, co powiedzieć. Czuję się coraz bardziej zdenerwowany.

- Możecie mi to wszystko wyjaśnić? Co to w ogóle ma być? - warczę roztrzęsiony. Wiem, że powinienem być wdzięczny losowi, że mój ojciec i brat żyją, ale jestem zbyt rozgorączkowany, by to docenić.

- Już wszystko... - ojciec znowu przerywa, bierze głęboki oddech i kiedy ponownie zbiera się do wyjaśniania, słyszymy pukanie do drzwi.

- Peeta? Jesteś tam? Coś się stało? - melodyjny głos Katniss jest tłumiony przez drzwi, ale i tak wiem, że jest przerażona. W sumie nie dziwię jej się, wyłamany zamek w drzwiach daje sporo do myślenia..

Zerkam szybko na ojca, na co on uśmiecha się.

- Spokojnie, otwórz – radzi, na co podnoszę się z fotela i kieruję się w stronę drzwi.

Otwieram, a moim oczom ukazuje się rozgorączkowana Katniss.

- Co się stało? Czemu zamek jest wyłamany? - na jej twarzy maluje się ulga, że zastała mnie w domu, ale i zdenerwowanie.

- Spokojnie, wszystko w porządku – obejmuję ją ramionami, a ona mocno się do mnie przytula. Wdycham zapach jej włosów – jak zwykle pachnie lasem. Składam na jej ustach delikatny pocałunek, ale szybko go przerywam, przypominając sobie o moich gościach.

- Nawet nie wiesz, jak się martwiłam, kochanie – szepcze, uśmiechając się delikatnie – cieszę się, że nic się ni stało.

- Właściwie to nie do końca wszystko w porządku – wzdycham – wejdź.

Prowadzę ją do salonu, jednak w połowie drogi zamiera zszokowana.

- Pe...Peeta? O co tu chodzi? - szepcze, zerkając mnie nierozumiejącym wzrokiem. Odpowiadam, że sam do końca nie wiem i wskazuję, aby usiadła.

- Tato? Wyjaśnisz mi teraz, o co tu chodzi? - pytam. Ojciec wzdycha smutno, zerka na Katniss i zaczyna opowiadać.

- Kiedy było bombardowanie Dwunastki, mama zajmowała się piekarnią. Jakby to było wczoraj, dokładnie pamiętam, jak krzykiem poganiała Jacka, a mi kazała jechać do Dystryktu 10 po składniki na chleb. Kiedy byłem już na miejscu, dowiedziałem się o bombardowaniu. Byłem zdruzgotany, zamieszkałem na parę dni u kobiety, która sprzedawała mi składniki potrzebne do piekarni. Po kilku dniach dowiedziałem się, że odnaleziono ciała mamy i Jacka. Kompletnie mnie to załamało...

- Zaraz, zaraz... Powiedziano mi, że twoje ciało również zostało znalezione – mówię, zastanawiając się, o co w tym wszystkim chodzi.

- Obawiam się synu, że to musiał być jakiś klient bardzo podobno do mnie. W każdym razie, kiedy dowiedziałem się, że piekarnia została zbombardowana, sądziłem, że mój świat legł w gruzach. Do czasu, kiedy powiedziano, że nie odnaleziono ciała Sama. Wiem, że był wtedy w kopalni, ale jakoś nie uwierzyłem w bajeczkę, że ciało zostało zasypane gruzami. Czułem, po prostu czułem, że Sam żyje – wziął głęboki oddech i kontynuował – Natychmiast wyruszyłem do Dwunastki, do tamtejszych schronów. Znalazłem go w jednym z nich... Poturbowanego, ale żywego. Razem wróciliśmy do Dziesiątki. Wynająłem tam małe mieszkanie, do którego się przenieśliśmy. Nie miałem na nie pieniędzy, ale kobieta, która była jego właścicielką powiedziała, że jak będę pracował u niej w sklepie, to możemy mieszkać za darmo. Dopiero niedawno postanowiliśmy cię odwiedzić i wyznać ci całą prawdę – zakończył.

Patrzę na nich po kolei i nie wiem, co powiedzieć. Cała ta historia jest niewiarygodna, nie mogę uwierzyć, że tata i Sam żyją...

- Nie mogę w to uwierzyć – szepnąłem. Katniss położyła mi rękę na ramieniu, na znak, że mnie wspiera.

Spojrzałem na Sama i nagle przypomniałem sobie tej brunetce. Ma brązowe włosy, jest dość wysoka i oczy... Ma bardzo podobne oczy do mnie.

- A kim jest pani? - spytałem, starając się być dla niej uprzejmy.

Dziewczyna zaśmiała się i odpowiedziała:

- Nazywam się Sylvia Mellark.

Sylvia... Mellark? Zerkam na brata, nic nie rozumiejąc.

- Sylvia jest naszą siostrą, Peeta – mówi niepewnie Sam.

Gwałtownie wstaję.

- Nie, nie, nie. To dla mnie za dużo. Najpierw dowiaduję się, że mój ojciec i brat żyją, a teraz, że mam siostrę! I co jeszcze? Może Snow żyje, a rebelii nie było? Wiecie co? Przerasta mnie to. A po za tym... Jakim cudem ja mam siostrę? - wybucham, przeczesując ręką włosy, jak to mam w zwyczaju, gdy się denerwuję.

- Peeta, spokojnie...- zaczyna Sam, ale jeszcze bardzie mnie irytuje.

- Jak mam być spokojny? - wzdycham, po czym wychodzę z domu trzaskając drzwiami.

Perspektywa Katniss

Zerkam zdezorientowana na pana Mellarka, Sama i siost...Sylvię. Wcale się nie dziwię Peecie, że nie wytrzymał i wyszedł. Gdybym ja się dowiedziała, że mój tata i Prim żyją, a w dodatku mam siostrę, o której nie wiedziałam przez całe życie... Cóż, Peeta i tak był cierpliwy.

Wzdycham zrezygnowana.

- Niech pan idzie do Peety – zwracam się do pana Mellarka – On pana teraz potrzebuje. Jest rozgoryczony, bo zatajaliście przed nim prawdę, ale w głębi duszy jest wdzięczny losowy, że pan i Sam żyjecie.

Pan Mellark patrzy na mnie i ciepło się uśmiecha.

- Zawsze wiedziałem, że jesteś świetną dziewczyną, kochana. Cieszę się, że mój syn ma taką wspaniałą żonę.

Rumienię się i bąkam:

- Nie, my jeszcze nie jesteśmy małżeństwem...

- Na razie – pan Mellark uśmiecha się i wychodzi na zewnątrz.

Perspektywa Peety

Stoję tyłem do domu, kiedy nagle czyjaś dłoń dotyka mojego ramienia. Nie odwracam się, ale wiem, że to tata przyszedł ze mną porozmawiać.

- Kidy urodzili się Sam i Jack, byłem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Miałem dwóch wspaniałych, mądrych i dzielnych synów oraz... Twoją matkę za żonę. Nie wiem, czego się spodziewałem. Naprawdę sądziłem, że jak urodzi się Jack, to może się zmieni. Ale ciągle było to samo – wykorzystywała ich, wrzeszczała, była wiecznie nie zadowolona. Niszczyła dzieciństwo moim ukochanym synkom, a ja nic nie mogłem na to poradzić. Kiedy nasza piekarnia uzyskała zgodę na to, abym mógł sam jeździć po produkty do Dziesiątki, nie wiedziałem, że jeżdżąc tam, moje życie się zmieni. W fabryce poznałem Elenę – piękną, mądrą i wesołą. Zakochałem się i mimo oporów, nic nie mogłem na to poradzić. Zwierzałem jej się, że twoja mama nie daje mi żyć, a moi kochani synowie prawie nigdy nie są uśmiechnięci. Za to ona była zupełnie inna niż twoja mama. Zacząłem jeździć tam coraz częściej i mimo, że wiedziałem, że to nie uczciwie, nie zamierzałem z tym kończyć. I nagle Elena zaszła w ciążę. Byłem wtedy bardzo szczęśliwy, wiedziałem, że to czas, abym zabrał Sama i Jacka i zamieszkał z nią w Dziesiątce. Prowadzilibyśmy razem piekarnię, mielibyśmy dom pełen radosnych dzieci.... Kiedy zbliżał się poród Eleny, poprosiłem twoją mamę na rozmowę. Chciałem powiedzieć, że się wyprowadzam, jednak na powiedziała mi coś pierwsza. Że jest w ciąży. Mój świat legł w gruzach. Wiedziałem, że nie mogę jej teraz zostawić, ale co z Eleną? Ona była jedyną kobieta, którą naprawdę kochałem. Kiedy jej o tym opowiedziałem, powiedziała, że muszę zostać w Dwunastce. Wiedziałem, ż to prawda, ale nie mogłem się z tym pogodzić. Przez te wszystkie lata ciągle jeździłem do Eleny i pomagałem w wychowaniu Sylvi. Niestety, podczas wojny Elena zginęła. Kiedy Sam wyzdrowiał pojechaliśmy do niej i opowiedziałem mu całą historię. Sylvia bardzo chciała cię poznać.

Kiedy kończy historię, nie wiem, co mam o tym myśleć. Sylvia jest moją starszą siostrą. Wprawdzie jest starsza tylko o rok. W pierwszej chwili mam ochotę spytać, czemu przez tyle lat prowadził podwójne życie, ale mimo wszystko rozumiem go. Moja matka nie było dobrą kobietą i to, że mój ojciec zakochał się w kimś innym, nie jest niczym złym.

- Przepraszam za mój wybuch – szepczę – po prostu to chyba mnie przerosło.

- Rozumiem cię synu. Tak się cieszę, że wreszcie jesteśmy razem – ojciec przytulił mnie, po czym weszliśmy do domu. Ku mojemu zdziwieniu, nie panowała tam krępująca cisza, wręcz przeciwnie - Katniss, Sam i Sylvia śmieli się wesoło, pewnie z jakiegoś głupiego żartu mojego brata.

Podszedłem do Sylvi i powiedziałem.

- Wybacz. Nie chciałem się tak unosić, nie wiedziałem...- urwałem, bo Sylvia delikatnie mnie przytuliła.

- Rozumiem cię, w końcu jesteśmy rodziną – uśmiechnęła się, ogarniając brązowe kosmyki za ramie.

- A właśnie, tato. Gdzie macie zamiar zamieszkać? - pytam, nagle zdając sobie sprawę, że przecież piekarnia i dom nad nią nie są odremontowane – Może zamieszkacie na razie ze mną, a od jutra odbudujemy piekarnie i dom nad nią?

- Hmm...- Katniss westchnęła, zerkając na mnie – A może Sylvia i Sam zamieszkają w Wiosce? Twój tata w domu przy piekarni, Sylvi wynajmiemy dom obok mnie, a Samowi ten obok ciebie?

Zerkam na nią zdziwiony, ale zaraz sobie przypominam, że skoro nie ma już Igrzysk, wszystkie domy Zwycięzców należą do nas.

- Tak, to dobry pomysł – uśmiechnąłem się.

Następnie Katniss poszła do swojego domu, gdzie trzymała klucze do wszystkich domów i zaprowadziliśmy Sama i Sylvię, aby się urządzili. Tacie dałem sypialnie z łazienką, aby zamieszkał ze mną do czasu odbudowania piekarni. Wiedziałem, że teraz wszystko się zmieni, ale z drugiej strony byłem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej, hej Trybuci!
I...? Zaskoczeni, chociaż lekko? Nie...? Pff, wiedziałam :') Ogólnie rzecz biorąc, prawie wszyscy zgadli, kogo zastanie Peeta, więc rozdział dedykowany dla wszystkich :')♥ Nigdy was nie zaskoczę, po prostu tego nie potrafię :')
Wybaczcie, że post taki chaotyczny i ,,napchany" tyloma faktami w jeden rozdział, ale doszłam do wniosku, że nie ma sensu tego rozkładać na kilka postów, żeby Was zanudzać ;) A i wiem, że miał być na weekendzie, ale jakoś napisałam do całego wczoraj i postanowiłam dodać go szybciej :) No i jest prawie cały z perspektywy Peety! :) Podoba Wam się? ;)
W przyszłym tygodniu nie będzie rozdziału *w sensie pn-pt*, więc kolejny dopiero w przyszłą niedzielę lub poniedziałek, ponieważ jadę na tydzień do domu i tam nie będę miała gdzie pisać. Wybaczcie :(
Jak wam mijają wakacje? U mnie niezbyt ładna pogoda, więc zaszyłam się w mieszkaniu i kończę czytać ,,Dziewczynę z pociągu" P. Hawkins. Zdecydowanie, NIE POLECAM...
A i oczywiście zapraszam do zakładki bohaterowie, gdzie pojawi się Sam oraz Sylvia! I co o nich sądzicie? Koniecznie napiszcie, czy wyglądają tak jak się spodziewaliście :) Tatę Peety raczej nie będę dodawać, bo nie będzie później jakąś ważną postacią ;)
Przypominam o konkursie. Jest ktoś, kto się zastanawia nad wzięciem udziału? :(
Nie przedłużając, zapraszam do komentowania chyba najdłuższego rozdziału na tym blogu! :DD
Do następnego postu kochani,
Viks

34 komentarze:

  1. Jeje! Pierwsza!!!! Ale satysfakcja😂😂😂😂 To ja idę czytać 😂😂😂😂😂😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejoł! Normalnie wiedziałam, wiedziałam! 😂😂😀😀😀. Bardzo spodobał mi się rozdział z perspektywy Peety 💗💗💗. Ja akurat sobie wchodze na twojego bloga " oo wejde, może akurat będzie jakiś post" no i jest!. Niezłe zamieszanko się zrobiło :). Ale fajnie, że wstawiłaś wczesniej rozdział, no i jest dłuższy, ale tak samo mega super jak kazdy na tym blogu <3 . Cierpliwie czekam na kolejny post z rozdziałem :D U mnie pogoda strasznie zmienna, raz słońce,burze, duzo wiatrów i chłodniej się zrobiło .. *** :( oj, te wakacje takie jak w garnku troszkę :(. Mam nadzieje, ze pogoda się poprawi, bo to w końcu wakacje, trzeba przed kolejnymi igrzyskami szkolnymi trochę wypocząć😂😊 . Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :)
      Ooo, bardzo się cieszę, że ci się podobał :)Haha ;)
      No lekkie zamieszanie jest, ale przynajmniej nie jest nudno :))
      Dziękuję!♥ Będzie za ponad tydzień :)
      U mnie tak samo, ale przeważnie jest chłodno i wieje wiatr :/
      Haha, dobre porównanie! :)
      Viks

      Usuń
  3. Bum wiedziałam no wiedziałam! Nie spodziewałam się akurat taty Peety ale okej w połowie zgadłam =) Fakt ciężko nas zaskoczyć ale nie przejmuj się napewno kiedyś się uda ^^ Mi tam rozdział odpowiadał. Może dlatego, że też lubię gmatwać w swoim opowiadaniu ? Ale tam nie ważne. Zastanawia mnie tylko jaki charakter będzie mieć Sam a jaki Sylwia hmm no cóż pożyjemy zobaczymy
    Fakt nie podważalny pogoda jest BEZNADZIEJNA u mnie np od soboty codziennie leje deszcz i robi się coraz zimniej. A z soboty na niedzielę była taka fajna burza 😍 aż miło było obserwować xD
    Do przeczytania w przyszłości
    Oleverd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm Sylwia z charakterem Hermiony a Sam z Rona wtedy Peeta = Harry o ja zapowiada się bardzo ciekawie xD
      Oleverd

      Usuń
    2. Haha, ale i tak zgadłaś ;)
      Taak, wątpię, raczej mi się nie uda XD
      Sama jeszcze nie wiem, ale mam wobec nich niecne plany...Huehue ):
      U nas wczoraj podczas meczu padał grad :) Więc ciekawie się lato zapowiada ;)
      Haha, i co, może wyślemy ich do Hogwartu? :') Ale jak zobaczyłam do zdjęcie Emmy Watson od razu wiedziałam, że wygląda jak Sylvia *.* Mimo, że Sylvia istnieje tylko w mojej głowie i tym opowiadaniu, ale ćsi...:')
      Viks

      Usuń
    3. Popieram pomysł z Hogwartem! 😊

      Usuń
  4. Rozdzial jest super. Spodziewalam sie ze to bedzie ktos z rodziny Peety ale nie sadzilam ze ma siostre. To bylo zaskoczenie. Podobal mi sie rozdzial i nie moge doczekac sie nastepnego pozdrawiam :)
    Ps. Znalazlam maly błąd. Ojciec Peety nie mogl jezdzic do 10 po zboża i mąki, bo uprawa zbóż zajmowal sie dystrykt 9, w 10 hodowano i ubijano bydlo. Taki szczegolik, jeszcze raz pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję♥ Uff, to dobrze, że cię jakoś zaskoczyłam :')
      Osz ty :') Jak znajdę chwilkę, to na pewno to poprawię ;)
      Viks

      Usuń
  5. Nic nie idzie po mojej mysli. Spałam z dwie i pół godziny, ten komentarz pisze w Wordzie (brak słów) Wyłaczyl mi sie net, zawiesza komp, dzis o 7 bylam w kosciele, do ktorego mnie wrecz odpycha (to nic ze jade na SDM, to z ciekawosci i dla rekreacji) a ten kometarz pisze 3 raz, uwierz, ze jakbym mogła to bym mlotkiem w klawiature naparzala, ale postaram sie przytoczyc tamte dwa komentarze a wiec........?
    O k**wa tego sie nie spodziewałam. Ojciec Peety i czesc jego famili? Chociaż wielkie wejście to oni mają nie ma co. No no tata Peety to niezłe ziółko prowansalskie nie ma to tamto. Mogł zone do piekarnika wsadzic to by jej sie przynajmniej odparzyła ta japa. Mnie tym zaskoczyłas wiec to ja znajduje sie w tym PRAWIE czasem sie zastanawiam czy tylko ja jestem tak uboga w mysleniu? Moze ja mam pecha kiedy mysle? Coz no nie kazdy został obdarzony rozumem. *Co pan zrobisz? No nic pan nie zrobisz* Widzialam Sama w zakladce "Bohaterowie" i nie powiem ale jest na czym oko zawiesic :) o Sylvii sie nie wypowiadam no bo co mam powiedziec? Nie w moim guscie? xD troche dziwnie to brzmi :P Co do rozdziału... bardzo mi się podobał i nie wiem jak to nazwac, ale byl taki lekki tzn wcale nie chaotyczny, bo przyjemnie sie go czytalo, a nie jak czasem cos czytam to normalnie gnojowica jakas, ze nie wiadomo o co sie rozchodzi.
    Chcialam jeszcze dodac, ze poprzedniego postu nie skomentowalam, iz poniewaz nie mam za wiele (nie mam nic) do powiedzenia. Nie angażuję się w takie rzeczy, chociaż sprawę jeszcze może przemyslę :)
    Jak wakacje? Naparzam filmy i seriale 24 h na dobe przeplatając moimi ukochanymi Piratami z Karaibow i Listami do M. gdyż odezwał się moj swiąteczny nastrój :P w chwilach, gdy mój biedny komputerek odpoczywa czytam książę (akurat jestem na Mistyfikacji Harlana COBENA I POLECAM!) układam plany treningowe i diety (z wielkim wyrzutem rodziny gdyz wedlug BMI mam niedowage, ale wygladam normalnie i ja wiem, ze to cos sie nie zna) ćwiczę i wychodzę na miasto ewentualnie maluję paznokcie :) cóż nadchodzi ten moment kiedy (prawdopodobnie w niedzielę, albo przy pierwszej okazji, ktora się nadarzy) rozpocznie się moj BUNT i moja wierzaca rodzina dostanie zawalu (kazdy po kolei) gdyz powiem im cala prawde o mojej wierze uhuuuuuu! jupi ja ja ja jupi ja ja ja jupi ja ja ja jupi jupi jupi ja! aha i jesli w kraju zostanie wprowadzony stan wojenny, albo co gorsza odetną mnie od kompa i telefonu skutkiem czego nie skomentuje Twojego opowiadania to pamietaj, że to nie jest moja wina!
    Najważniejszego bym nie napisała! Dasz cos niedlugo z Effie i Haymitchem? :) Sorki, ze tak sie pytam ale Pana Abernathy'ego bardzo lubie (kocham, uwielbiam, snie o nim po nocach) to nic, ze Woody czyli moj piekny H ma 54 lata BO NIE WIEK SIE LICZY ALE TO CO MA SIE W SERCU! W ogóle to moja kochana przyjaciółka tak go podsumowała: "no nie dość, że stary, siwy to jeszcze jest alkoholikiem" nikt mnie nie rozumie..
    Tak z inne beczki.. man nadzieje ze ta cala Sylvia nie zakręci sie koło Gale'a, bo ją wychlastam po mordze :) hah! az mi sie przypomniala sytuacja ostatnio z dzieckiem 10-miesiecznym ktore probowalo samo wstac i nikt go nie trzymal oraz tekst mojej mamy "no nie dość, że dzieciak jednego zęba ma to jeszcze byśta mu go wybili" no niestety taka jest kolej rzeczy. Moglabym tak pisac i pisac o życiu i o wszystkim, ale koncze swą wypowiedz i idę jeść zdrowe śniadania, a potem zdrowo poćwiczyć
    Tak więc! Mam nadzieję, że będę miala warunki stworzone do napisania kolejnego komentarza (jak nie to uciekne z domu) mam rownie wielka nadzieje, ze ten komentarz sie teraz doda, bo jak nie to okno mam niedaleko, a adrenalina z sila fizyczna czlowieka robi cuda.. Do napisania! <3 :) Bang My Hands

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *.* Jak ja mam odpowiedzieć, na komentarz, który jest tak długi jak mój wpis? 0.0 Że ci się chciało tak pisać!👌😂
      Ej, spokojnie! :') Chociaż... Ty i tak masz cierpliwość, mi jak się komentarz nie doda to mówię ,,Dobra, walić to, skomentuję za dwa dni" :') Taa... Nie skomentuję tego :D
      O, fajnie, że jedziesz na ŚDM. Nie to żeby mnie tam szczególnie ciągnęło *witaj w klubie :)*,ale to zawsze coś ;)
      Haha, no nie mogę :') Ha! Uhu, nareszcie kogoś zaskoczyłam! Ołe jea! Ta radość...:)
      Żonę do piekarnika...? Zaczynam się ciebie bać, ale popieram pomysł :')
      Luz, nie jesteś uboga w myśleniu ;) Bo gdybyś była, t byś nie pisała takich cudnych komentarzy :)
      Haha, wiem ;) Ogólni miało być inne zdjęcie (serio, miałam już takie ładne zdjęcie naszykowane dla Sama...), ale potem usunęło mi się z kompa i nie mogłam już go w necie znaleźć...:(
      Haha, no troszeczkę :') TO cieszę się, że rozdział ci się podoba i nie jest aż taki nieogarnięty :D
      ,,gnojowica"? What? Nie no, leję :') Ty mnie rozbrajasz :')
      Właśnie mam już w planach jakąś książkę Cobena, bo to... Dobra, nie obrażę Hawkins, ale to co ona odwaliła w ,,Dziewczynie w pociągu"... Ta książka jest idealna. Albo raczej idealnie pokazuje jak NIE PISAĆ książek XD
      O, ja też ciągle maluję paznokcie :)
      Okej, zapamiętam :) Z racji tego, że nie oglądam wiadomości, jak nie skomentujesz mojego wpisu, to od razu będę wiedziała, że to przez stan wojenny :D
      O, fanka Woody'ego?! Ja. Go. Kocham. NAleży do trójki moich ulubionych aktorów: J.Lawrence, S.Calflin, W.Harrelson :D I w dodatku idę w środę do kina na film z Woody'm! :) Iluzja 2 :)
      Spoko, myślałam raczej o Dorze i Gale'u :) Ale nic nie obiecuję, zobaczymy co moja wena odwali w tym temacie :)
      Hahahaha :)) Dziękuję, za taki długi komentarz, pobiłaś chyba samą love dream :') A myślałam, że to niemożliwe... :') Dziękuję♥
      Viks

      Usuń
    2. Ciesze sie, ze podobal Ci sie komentarz. (jesli teraz narobie bledow to wybacz ale krece hula hop z wypustkami, na szczescie juz go nie czuje ale na poczatku to bylo gadane "co za ból") czy ja dobrze zrozumialam czy jedziesz na SDM? :D hah bo to taka wielka impreza nie? :P tylko dlatego tam jadę :) ooo Dora i Gale slodko ekhem.. Niegodziwa i Gale :) ooo nareszcie ktoś rozumie moja milość do Woody'ego i czuje to samo co ja :D on i Jack Spar.. Przepraszam Johnny Depp są u mnie na pierwszym miejscu :)
      Dziewczyny z Pociągu nigdy nie czytalam ale skoro tak mówisz to musi byc cos na rzeczy :) a Coben? Goraco polecam chyba po raz kolejny;) Bang My Hands

      Usuń
    3. Nie, nie jadę *jakoś nie żałuję*, ale właśnie chodziło mi o to, że to taka impreza i wgl :')
      Taak, nie polecam. A Cobena na bank przeczytam :)
      Viks

      Usuń
    4. Koniecznie daj znac co czytasz i czy sie podoba :) Bang My Hands

      Usuń
  6. Wchodzę na Twojego bloga i co widzę? Nowy rozdział! Super! Jak ja się ucieszyłam.
    Takiego rozwoju wydarzeń się nie spodziewałam. Ciekawy pomysł! Strasznie mnie wciągneła ta historia z perspektywy Peety. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału!
    Ostatnie 2 dni nad morzem to była masakra pod względem pogody. Strasznie wiało i ciągle lało :-( Ale dzisiaj jest już lepiej. Słoneczko przebija się przez chmury ��
    Twoja Fanka
    Zonia ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam jeszcze o jednym. Zajrzałam do zakładki bohaterowie. Sam i Sylvia wyglądają tak jak sobie ich wyobrażałam!
      Zonia ❤

      Usuń
    2. TO bardzo mi miło♥
      Ooo *.* Nawet nie wiesz, ile radości sprawił mi Twój komentarz :D
      Kolejny w przyszły weekend ;)
      Taak, pogoda nieźle wiruje -_- A zwłaszcza, jak psuje ci wakacje :p
      To cieszę się, że spełniłam Twoje oczekiwania ;)♥
      Viks

      Usuń
  7. Jezu!!!! Rycze! 😍 😍

    Rozdział jest cudowny... Nie mogę nic więcej napisać, bo się rozczuliłam i nie mam weny.
    Pozdrawiam


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo *.*
      ................
      ...................
      ......................
      Dziękuję...♥♥♥♥
      Viks

      Usuń
  8. UWAGA! UWAGA! KOMENTARZ ZOSTANIE PODZIELONY NA DWA KOMENTARZE, BO MI SIĘ DODAĆ NIE CHCE :')

    Uhuhuhuhu... nowy rozdział (ale mam zapłon... nie ma co XD Ale nie ma tego złego... przynajmniej skomentowałam dzień po dodaniu rozdziału, a nie dwa miesiące – czyt. tyle ile zajęło mi napisanie nowych rozdziałów do siebie na blogi!! Ach... trzeba się jakoś pocieszać, czyż nie?? XD)!!!
    W ogóle... zauważyłam, że jest już tu baaaaardzo długi komentarz i moja reakcja "Och... długi komentarz... MIŁOŚNICY NIEMIŁOSIERNIE DŁUGICH KOMENTARZY ŁĄCZMY SIĘ!!" XD Taaak... nie jestem do końca normalnym człowiekiem, ale... jak często piszę... wolę określenie "oryginalna" XD
    Jednak... nie mam pojęcia czy wyjdzie mi dziś taki niemiłosiernie długi komentarz, gdyż, iż, ponieważ... albo nie... napiszę Ci dlaczego po tym jak napiszę komentarz dotyczący tego rozdziału XD
    Okeeej... od czego by tu zacząć? Ooo...!!! Już wiem!!!
    Rodzina Peety... a ja do ostatniej chwili liczyłam na Finnicka :') Chociaż... trochę przeczuwałam, że będzie tam brat Peety... ale nie podejrzewałam, że będzie również jego ojciec... a siostra to już takie... WHAT?! (w sensie, że ogromne zaskoczenie XD) Po prostu musiałam się z podłogi zbierać... (a nie było to dla mnie łatwe, bo... jestem leniuchem, a podłoga jest taka wygodna... dlatego... gdyby nie chęć poznania dalszej części rozdziału, skomentowania i wypicia magicznego płynu zwanego zieloną herbatą, którą po prostu kocham... taaaak... mam obsesję na punkcie herbaty... zwłaszcza zielonej... ale schodzę z tematu... ogólnie miałabym duży problem, żeby wstać XD) Także... udało Ci się mnie zaskoczyć :D Nawet bardzo zaskoczyć :D
    A Pan Mellark? Oj nie ładnie... nie ładnie. Ja rozumiem, że jego żona nie była dobrą kobietą, ale jednak... zdrada to według mnie coś strasznego... ja naprawdę rozumiem, że ta kobieta była okropna dla niego i dla dzieci, ale... no... cóż... mimo wszystko uważam, że nie było to dobre... poza tym... mógł się przyznać jak już urodziła Peetę i nie prowadzić podwójnego życia, bo to już było nie w porządku nie tylko w stosunku do Pani Mellark, ale także do jego dzieci. No, ale najważniejsze, że Peeta mu wybaczył :D
    No i... jeśli mam być szczera to się wzruszyłam jak czytałam ten rozdział :) Naprawdę miałam łzy w oczach, ale również ogromny uśmiech na twarzy :) Także... rozdział świetny i bardzo mi się podoba :)
    Ach... teraz będę się zastanawiała jaki wpływa na dalszą akcję będzie miało pojawienie się nowych bohaterów... kurcze... nie mogę doczekać się co będzie dalej!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście zajrzałam już do zakładki "Bohaterowie" :) No muszę przyznać... całkiem przystojny ten Sam :D Ciekawe jaki będzie miał charakter :D Tak samo jestem ciekawa charakteru siostry Peety :)
      A rozdział z perspektywy Peety bardzo mi się podoba :)
      Co do wakacji... świetnie! Pogoda jest dla większości osób koszmarna, bo jest zimno, pochmurnie i często pada, a dla mnie jest wprost idealna!! (jak już mówiłam... jestem po prostu oryginalna XD) Uwielbiam jak pada deszcz!! Po prostu kocham deszcz i jak jest zimno, bo mogę siedzieć w spokoju w domu (i nie denerwować się, że ciągle ktoś mnie na dwór wygania) i czytać, pisać, rysować, pić moją ukochaną zieloną herbatę i zajmować się grafiką... no jak dla mnie fantastycznie!! Zwłaszcza, że mam pokój tak jakby na poddaszu (do końca nie wiem jak to wytłumaczyć), więc mogę słuchać jak krople deszczu uderzają w dach... a ja wprost uwielbiam ten dźwięk!!! :D
      Dlatego też spędzam te wakacje w domu, pisząc nowe rozdziały, duuuuuużo rysując (bo uwielbiam rysować :D), słuchając deszczu, pijąc cudowną zieloną herbatę, czasem oglądając jakieś filmy i seriale i przede wszystkim... CZYTAJĄC!!! ♥
      I właśnie teraz nadchodzi moment, kiedy piszę dlaczego ten komentarz mógł być nie do końca niemiłosiernie długi... no cóż... skończyłam czytać Porwaną Pieśniarkę i... właśnie jestem w stanie załamania nerwowego i depresji poksiążkowej... taaak... i naprawdę bardzo polecam tą książkę (zresztą niedługo dodam ją i inną książkę do zakładki "Polecam!!" na swoim blogu :D) Serio... ta książka jest po prostu świetna!! :D
      No dobra... życzę Ci duuuuuuuuuuuużo weny i czekam na kolejny rozdział :)
      Pozdrawiam
      (ta nieogarnięta, szalona, zakochana w Finnicku, Samie Claflinie, innych bohaterach książkowych i aktorach, miłośniczka niemiłosiernie długich komentarzy) love dream

      Usuń
    2. Okeeeej... jednak komentarz jest niemiłosiernie długi :D

      Usuń
    3. ....
      Nie dziwię się, że się nie chce dodać :') *.* ♥
      Zawsze się dziwię, jak ci się chce isać takie NAPRAWDĘ, NAPRAWDĘ NIEMIŁOSIERNIE DŁUGIE KOMENTARZE i nigdy tego nie wiem. :')
      Jasne, jasne, oryginalna najlepiej cię określi :) Przecież każdy normalny człowiek pisze takie długie komentarze...:') :DD
      Muszę cię rozczarować: wyszedł ci ten niemiłosiernie długi komentarz, z czego jestem bardzo szczęśliwa :)))
      Wybacz, ale moja wena rozmawiała z Finnickiem i on powiedział, że woli nie przenosić się do mojego opowiadania *nie dziwię mu się...:')*, ale kazał cię pozdrowić ;)♥
      Tak! Nareszcie kogoś zaskoczyłam...:DD Tak, wiem, jaka podłoga potrafi być wygodna... A zwłaszcza jak widzę takie cudowne komentarze i muszę się z wrażenia sama z niej zbierać...:)
      Wiem, Pan Mellark źle postąpił, ale ja go rozumiem... Chociaż zdrady i tak uważam za... Cóż, nie będę się wypowiadać, bo zacznie się mój monolog, bla bla bla. :'(
      Ooo, to miło mi, że mój rozdział wywołała w tobie jakieś emocje :) Naprawdę♥
      Hmm, bohaterowie będą mieli dość spory wpływ na akcje na blogu :D Nie jakiś ogromny, ale zawsze jakiś :)
      Haha, też tak uważam :) Miało być jego inne zdjęcie,, było takie ideolo, no ale... Złośliwość rzeczy martwych :)
      CO do ich charakterów... Sam jeszcze nie wiadomo jaki będzie miał, rozważam nad dwoma opcjami, ale nie będę spolerować... A Sylvia? Tu już wiem, ale też nie będę nic zdradzać :))
      TO cieszę się :DD
      ,, Pogoda jest dla większości osób koszmarna, bo jest zimno, pochmurnie i często pada, a dla mnie jest wprost idealna!" ,,Uwielbiam jak pada deszcz!! Po prostu kocham deszcz i jak jest zimno, bo mogę siedzieć w spokoju w domu (i nie denerwować się, że ciągle ktoś mnie na dwór wygania) i czytać" 0.0 Jak to przeczytałam... To jakbym słyszała siebie *taak, pewnie mi nie uwierzysz, skoro napisałam że pogoda u mnie niezbyt ładna, ale właśnie o to mi chodziło* Ja po prostu nie lubię przebywać na dworze. Niby mogę tam czytać, ale jest ciągły hałas, gorąc, nudzi mi się... I jeszcze to, jak cała, do słownie CAŁA rodzina *w wakacje, bo wtedy przyjeżdżam do babci* porównuje mnie do moich sióstr *ciotecznych, bo ja jestem jedynaczką ;)*, że ja to siedzę ciągle w domu, a moje siostry kochają naturę, a może poszłabym z nimi do lasu...-_- Nie polecam takich sytuacji... Ja to niby jestem leniwa, bo nawet mi się na dwór nie chce wyjść, a może pojeździłabym na rowerze, poszłabym na grzyby... -_- MASAKRA....DOSŁOWNA: MASAKRA. w tym świecie t już nikt nie rozumie książkoholików... No i kocham deszcz :) A zwłaszcza zapach jaki jest pod deszczu... *okej Viks, przestań, bo będą cię mieli za wariatkę...* No ale zapach po deszczu no i zapach książek są cudowne! (nie wspomnę o tym, że lubię zapach benzyny...) ... to może ja już umilknę....
      Skoro kochasz rysować, to wstaw swoje rysunki na bloga! :) Chętnie je zobaczę :)
      Ooo, to czekam aż pojawi się w zakładce ,,Polecam" :) Musi być świetna, skoro cię rozstroiła :)
      Viks
      PS. Właśnie pada u nas deszcz :')

      Usuń
    4. A wiesz... jakoś tak... niemiłosiernie długie komentarze same mi wychodzą XD
      Taaak... słowo "oryginalna" jest najlepszym określeniem XD
      Oj wyszedł, wyszedł :D Cieszę się, że jesteś szczęśliwa :D
      Och... no dobrze... :D Ach... to niech Twoja wena przekaże mu, że dziękuję i też pozdrawiam :D I mógłby wreszcie na tą herbatkę przyjść XD
      :D
      No w sumie da się go zrozumieć, ale mimo wszystko zachował się źle :)
      Uuu... w takim razie nie mogę się doczekać aż dowiem się jak dalej się to wszystko potoczy :D
      Och... no niestety różne przedmioty uwielbiają nam płatać figle... znam to... ja również chciałam zrobić zakładkę z bohaterami u siebie (w sumie jeszcze nic straconego XD), ale miałam... całkiem spory problem ze zdjęciem Evelyn (czyt. taki sam problem jak Ty ze zdjęciem Sama XD)... no, ale nieważne :D
      Och... no dobrze, poczekam i dowiem się z opowiadania xD
      Dokładnie!! Ja również nie lubię wychodzić na dwór... tam jest nudno... jest dużo hałasu... i wolę siedzieć w domu, gdzie mam ciszę i spokój :D A porównywania strasznie Ci współczuję... znam to i wiem, że jest to takie nie zbyt przyjemne. Och! Ja też jestem jedynaczką!! :D
      Spokojnie... nikt nie będzie miał Cię za wariatkę XD Taaak! Te zapachy są niesamowite :D
      Właśnie zastanawiam się czy ich nie wstawić :D Nie są jakieś super, ale... ja się dopiero uczę :D
      Oj ta książka jest świetna (a przynajmniej według mnie :D)
      Ooo... deszcz jest wpsaniały!! U mnie jest teraz pochmurnie i myślę, że niedługo zacznie padać :D
      Pozdrawiam
      (ta nieogarnięta, trochę szalona, zakochana w Finnicku, Samie Claflinie, innych postaciach książkowych i aktorach, miłośniczka niemiłosiernie długich komentarzy) love dream

      PS Spytałaś się u mnie na blogu o szablon... już tam odpowiedziałam, ale odpowiem również tu :D Ja sama robię swoje szablony i... jeśli ktoś chce to mogę zrobić szablon i dla kogoś :D Więc jeśli chcesz to ja bardzo chętnie zrobię szablon dla Ciebie :)

      Usuń
    5. Haha :*
      o, to czekam na tą zakładkę u ciebie, bo... NO nie wiem, jak ja wręcz ubóstwiam zakładki ze zdjęciami bohaterów... ,,Bohaterowie" to moja ulubiona zakładka na tym blogu... Zresztą nieważne...:')
      No to witaj w dość nudnym, samotnym klubie jedynaczek... BO chciałbym mieć rodzeństwo, ale uroki losu... Taa...
      Haha, to dobrze ;)
      Ooo, na pewno są super! :) Już nie mogę się doczekać aż je zobaczę! :)
      Co do szablonu... W tym temacie jestem kompletnie, KOMPLETNIE zielona, ja o nich nie wiem nic, no po prostu NIC. Może to i dziwne, bo ja nie lubię, albo po prostu nie umiem robić nic graficznego, przerabiać filmów ani nic i to jest właśnie główny powód dlaczego jeszcze nie mam kanału na YT *moje marzenie, ale...*, więc no... Klapa.
      Więc bardzo bym chciała, żebyś mi zrobiła taki szablon :) Tylko... Musiałabyś napisać dokładnie co ja mam ci podać, jakieś coś czy coś *yyy*W sensie jakie informacje czy co, no bo... Ja naprawdę nie wiem o co w tym chodzi *jak widać...* Więc napisz w komentarzu lub na maila: blog.viks@gmail.com ;)
      Z góry mega dzięki za pomoc, nawet jak nic z tego nie wyjdzie *znając mnie...przemilczę dla dobra sprawy*
      Viks

      Usuń
    6. Ooo... to może naprawdę ją dokończę :D (W końcu i tak zamierzam przeczytać całego swojego bloga od początku do końca to i wszystkie postacie wyłapię XD)
      Taaak... ja też zawsze chciałam mieć rodzeństwo (i nadal chcę), ale... no niestety jestem skazana na bycie jedynaczką :')
      Jeszcze muszę kilka dokończyć i kilka znaleźć (taaak... zgubiłam kilka rysunków XD)
      Ja baaardzo lubię grafikę i przerabianie zdjęć (bo w temacie obróbki filmów niestety również jestem zielona) :D A co do kanału na YT... może kiedyś się uda :D Trzymam kciuki :D
      Bardzo chętnie zrobię ten szablon :D Jutro zapytam Cię o wszystko co będzie potrzebne w mailu :D

      Usuń
  9. Rozdział bardzo mi się podobał, a zwłaszcza, że z perspektywy Peet'y ;)
    Peeta na serio się wkurzył... On krzyczał! Nawet nie wiem co mam napisać. Myślałam, że się rozpiszę! A tu mam do powiedzenia jedno słowo:
    Cudownie <3333333333
    WENY!
    L.H.G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szczerze mówiąc, pisanie z perspektywy Peety to ciekawe wyzwanie ;)
      Dziękuję ♥♥♥
      Viks

      Usuń
  10. Hej u mnie nowy rozdział
    katnissipeetadalszelosypowojnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę czas, to wpadnę ;)
      Viks

      Usuń
  11. Ta akurat ty jesteś przewidująca ??? Wiadomo wszyscy sie spodziewali ze to może być tata albo bracia Peetty ale przynajmniej ja byłam zaskoczona że peetta ma siostrę !!! I ta cała historia taka realistyczna i taka wogule no niewiem jak to mam napisać . Sorcia że nie komentowałam. Podsumowując rozdział bardzo mi się podobał i nie zgadzam się z twoją opinie ze wogule nas nie zaskakujesz!
    Kinia ❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to cieszę się, że kogoś zaskoczyłam <3 Nareszcie! ;)
      Dziękuję ♥
      Oj, nic się nie stało, rozumiem, że są wakacje :D
      Dziękuję! ☺
      Viks

      Usuń
  12. Ha, myślałam, że to ktoś z jego rodziny!
    (Dobra, myślałam, że to Gale ALBO ktoś z jego rodziny, liczy się? :D). Ale nie martw się, żeby nie było, że nie potrafisz zaskoczyć- potrafisz. Oj, człowieku, naprawdę bardzo potrafisz :D
    A wiesz, co dziś ciekawego u Ciebie znalazłam?
    Brak. A wiesz czego? Mojego zdjęcia. A wiesz gdzie? Pod takim ładnym napisem "Obserwatorzy". Masz może pojęcie, jakim cudem tak się stało? Bo ja nie. Ale spokojnie, błąd naprawiony, wszystko pod kontrolą :D
    Aha, i super pomysł z siostrą Peety. Jestem mega ciekawa, czy odegra jakąś ważniejszą rolę. Co prawda na razie znamy ją raczej słabo, ale mam wrażenie, że będzie to naprawdę dobrze wykreowana osóbka. Mam rację? Lecę się przekonać! :D
    Pozdrawiam! :)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczy się ;)
      W takim razie bardzo się cieszę.
      Haha ^^ W takim razie cieszę się, że jednak chciałaś zaobserwować - to bardzo miłe <3
      Sama jeszcze nie wiem, czy odegra jaką WIĘKSZĄ rolę w opowiadaniu - wszystko okaże się w trakcie pisania :)
      Buziaki
      Viks Follow

      Usuń