wtorek, 9 sierpnia 2016

Rozdział 25 - ,,Spotkanie"

Budzę się zlana zimnym potem. Ręce trzęsą mi się niemiłosiernie, włosy mam posklejane, a poduszkę mokrą. Łzy lecą mi siurkiem po policzkach, aż w końcu skapują z brody.

Wdech, wydech. Próbuję się uspokoić, jednak nie mogę zapomnieć snu, a właściwie koszmaru, który nawiedził mnie tej nocy. Jakby... Jakby miał jakieś znaczenie, czuję to. Ten wiersz... Na sam jego wspomnienie ciarki przechodzą mi po plecach...

Nagle rozlega się pukanie do drzwi, a ja podskakuję przestraszona. W szparze ukazuje się twarz Johanny, na której maluje się zmartwienie i troska.

- Mogę wejść?

- Ta...Tak – wycieram policzki i poprawiam posklejane kosmyki. Johanna siada obok mnie, kładąc jedną rękę na mojej kołdrze, a drugą poprawiając blond włosy, które opadły jej na czoło.

- Strasznie krzyczałaś przez sen – przełyka ślinę, spoglądając na mnie niepewnie – Pomyślałam, że może do ciebie wpadnę.

- Nic się właściwie nie stało. Miałam po prostu... Zły sen. Koszmar – pocieszam ją, robiąc dobrą minę do złej gry. Patrzy na mnie niepewnie, ale wolno kiwa głową.

- Dobrze. Wiesz... Będę musiała niedługo wyjść, dobrze? Sam zadzwonił i powiedział, że Peeta wziął dzisiaj wolne, więc razem z Sylvią idziemy pomagać w piekarni – uśmiecha się blado, ale chwilę później jej oczy rozjaśnia blask ekscytacji -To... No, ja się będę zbierała. Miłego popołudnia – uśmiecha się szerzej i wychodzi z pomieszczenia, delikatnie zamykając za sobą drzwi.

Wiem, co pomyślała. Że Peeta wziął wolne dla mnie, że pewnie coś zaplanował. Czyli Peeta nikomu nie powiedział o naszej kłótni...

W takim razie czemu nie poszedł dzisiaj do piekarni? Co takiego ważnego go zatrzymało? Czy jest coś, co przede mną ukrywa?

Potrząsam głową, wyrzucając wszystkie teorie spiskowe i złe myśli z głowy. Wstaję powoli, poprawiając kołdrę i prześcieradło, i kieruję się do łazienki. Postanawiam ogarnąć się i udać się do Peety. Musimy porozmawiać, na spokojnie. Byłam wczoraj trochę zdenerwowana. List od Gale'a, przemyślenia i wspomnienia... Naprawdę nie chciałam wyżywać się na Peecie.

***

Ubrana w przetarte dżinsy, kremowy sweter z rękawami do łokcia i w rozpuszczonych włosach, wychodzę z domu. Do mieszkania Peety mam około pięć metrów, które pokonuję w mgnieniu oka.

Podnoszę dłoń zaciśniętą w pięść, gotowa zapukać. Raz, drugi, trzeci.

Nikt nie otwiera. Przecież wziął wolne, musi być w domu. Okrążam budynek z nadzieją, że znajdę go na tyłach, ale zastaję tylko starannie wypielęgnowany ogród. Bez Peety.

Sfrustrowana, wzdycham w duchu i siadam na schodach. Przeczesuję palcami włosy. Gdzie on może się podziewać? Do lasu nie poszedł, niezbyt lubi to miejsce. Piekarnia? Raczej wątpię. Może poszedł na miasto, na zakupy? Trzymając się tej myśli, kieruję się na Rynek Główny.

***

Byłam wszędzie, dosłownie. Zrezygnowana udaję się do Śliskiej Sae, aby coś zjeść, ponieważ nie zrobiłam w domu obiadu. Naprawdę, nie mam pojęcia, gdzie Peeta może się podziewać. Tak nagle zniknął, wyszedł i nie powiedział, gdzie idzie. Jestem sfrustrowana i po prostu... Zła.

Nagle zatrzymuję się przed barem Sae. Zza rogu dochodzą jakieś głosy, dziwnie znajome.

- O tak, świeża zwierzyna zawsze się przyda – śmieje się staruszka, po czym wzdycha – Niby mięso z Kapitolu, w sumie dobre, ale nie dorównuje temu, na co kiedyś polowałeś z naszą Katniss.

W odpowiedzi słyszę tak znajomy śmiech, że zamieram, stojąc obok wejścia.

- To cieszę się, że się na coś przydałem. Nie wiem, jak długo zostanę w Dwunastce, ale postaram się niebawem coś jeszcze upolować. Niedawno przyjechałem.

Wchodzę cicho do baru, zerkając niepewnie na wszystkich. Goście siedzą przy drewnianych stolikach, a Sae stoi za blatem i porcjuje na części trzy dzikie indyki. Gale opiera się kolumnę, rozmawiając ze starszą panią.

Sae zerka w stronę drzwi i kiedy mnie dostrzega, rozciąga pomarszczoną twarz w szerokim uśmiechu i kiwa na mnie dłonią, abym do nich podeszła. Uśmiecham się blado i choć nogi mam jak z waty, podchodzę do nich drżącym krokiem.

Gale na mój widok zamiera z uśmiechem na twarzy, który stopniowo zaczyna przygasać. Niepewnie zerka na mnie spod rzęs.

- Hej – rzucam cicho, nie patrząc mu w oczy. Domyślałam się, że będzie w Dwunastce, ale nie tak szybko. Dopiero wczoraj przeczytałam jego list i nie byłam jeszcze gotowa na to spotkanie. Biorę wdech i zerkam na niego kątem oka.

Patrzy na mnie i wydaje się równie niepewny jak ja, przez co atmosfera robi się napięta. Śliska Sae chyba coś zauważa, bo znika na zapleczu, mrucząc coś pod nosem o kolejnych zamówieniach.

- Witaj... Wybacz, że cię nie uprzedziłem, że tak szybko przyjadę – mówi, drapiąc się po karku – masz teraz czas?

Patrzę w jego szare oczy w skupieniu. I tak nie mam co robić. Peety nigdzie nie ma, Johanna pomaga Samowi i Sylvii w piekarni. Zastanawiam się jeszcze chwilę, po czym kiwam głową.

- To może się przejdziemy? - uśmiecha się do mnie.

- Do lasu? - teraz to i ja cicho się śmieję, po czym oboje wychodzimy z baru i udajemy się w stronę Złożyska, ponieważ stamtąd mamy najłatwiejszą drogę do lasu.

Idziemy w milczeniu, od czasu do czasu rzucając jakąś uwagę dotyczącą odbudowy Dwunastku. Przechodzimy przez Dwunastkę, aż docieramy do siatki oddzielającej Dystrykt od lasu. W mgnieniu oka znajdujemy się pod drugiej stronie, po czym zmierzamy w stronę półki skalnej, na której w młodości przesiadywaliśmy całymi dniami. Sadowimy się na niej i przez dłuższą chwilę podziwiamy widok rozprzestrzeniający się przed nami.

- Więc... Zamierzałaś się ze mną spotkać, po tym co przeczytałaś? – pyta Gale w ciągu dalszym patrząc przed siebie.

- Tak

- Naprawdę? - zdziwiony odwraca się w moją stronę, patrząc na mnie spod przymrużonych powiek.

- Tak – powtarzam, podciągając kolana pod brodę – Nie ma sensu tego odwlekać.

Gale wzrokiem zachęca mnie, abym kontynuowała.

- Po prostu... Wierzę ci, dobrze? Zawsze zależało ci na Prim, więc nie sądzę, abyś skonstruował te bomby z myślą, że zostaną wykorzystane w ten sposób – wyrzucam na jednym wdechu.

Przez chwilę milczymy, oboje pogrążeni we własnych myślach. Po chwili Gale niepewnie obejmuje mnie ręką i przyciąga do siebie, a ja opieram głowę na jego ramieniu. Oboje wiemy, że nic już nie będzie takie samo, ale przynajmniej postaramy się zapomnieć o tym, jaką krzywdę wyrządziły Igrzyska naszej przyjaźni.

- Jesteś szczęśliwa? - szepcze, opierając brodę na czubku mojej głowy – Czy Mella... Peeta jest dla ciebie dobry?

Uśmiecham się blado pod nosem, po czym kiwam głową. Mimo, że obecnie nie jest najlepiej, to wiem, że właśnie przy Peecie odnalazłam szczęście. Prawdziwe szczęście.

- A ty? Jak sobie radzisz w Dwójce?

Wzdycha, po czym odpowiada:

- Dobrze. Pracowałem trochę tu i tam, ale obecnie nie wiem, czy tam wrócę. Jakoś nie potrafię odnaleźć tam szczęścia.

- To znaczy, że wracasz do Dwunastki? - ożywiam się, patrząc na niego wstrząśnięta.

- Nie wiem. Trójka, Siódemka, Kapitol – wszystko mi jedno. Nie mam na razie żadnych planów, obecnie zatrzymałem się tutaj – odpiera, przeczesując dłonią włosy – Mieszkam trochę u Deana, pamiętasz go?

Już mam odpowiedzieć ,,nie”, kiedy nagle sobie przypominam. Dean Markes to kolega Gale'a. Dobrze zbudowany, z jasnobrązowymi włosami i niebieskimi oczami. Zawsze uśmiechnięty.

Czasami rozmawiali w szkole, a później zaciągnęli się razem do kopalni. Gale czasem mu pomagał, porzucając mu dzikie indyki czy garście poziomek, w zamian Dean opiekował się jego rodzeństwem kiedy zostawiali sami w domu lub brał za niego zmiany w kopali, aby Gale mógł się targować na Ćwieku.

- Jasne – bąkam, wzruszając ramionami, na znak, że nie poświęcałam Deanowi zbytniej uwagi.

Rozmawiamy jeszcze trochę, opowiadając sobie nawzajem, co się u nas działo przez ostatnie miesiące. Opowiadam mu o sytuacji z rodziną Peety, na co podnosi głowę zainteresowany.

- Nie wiedziałem, że ktokolwiek przeżył. W dodatku siostra?

- My też nie wiedzieliśmy, więc to był spory szok. Ale Sam i Sylvia są naprawę mili. A zwłaszcza Sylvia, świetna z niej dziewczyna. Damska wersja Peety – żartuję, szturchając go w ramię.

- Ta. Już widzę, jak pałamy do siebie miłością z tą całą Sylvią – prycha, kręcąc z niedowierzaniem głową – Damska wersja Peety? Marzyłem o tym przez całe życie – rzuca z sarkazmem, na co przewracam oczami i zaczynam się śmiać.

Rozmawiamy jeszcze przez długi czas, że aż nie zauważamy, kiedy zrobiło się ciemno. Wzdycham, zastanawiając się, czy Peeta wrócił już do domu.

Zbieramy się i wchodzimy z lasu wolnym krokiem. Gale postanawia mnie odprowadzić do Wioski Zwycięzców, na co ochoczo się zgadzam. Jakoś nie widzi mi się wracanie samej do domu, jest już naprawdę późno. Po drodze żartujemy i nawet nie zauważam, aż znajdujemy w Wiosce. Gale zaczyna podążać w stronę mojego mieszkania, ale uprzedzam go i mówię, że pójdę do Peety.

- Nie widziałam się z nim jeszcze dzisiaj – tłumaczę.

- Jasne – uśmiecha się Gale – Pozdrów go ode mnie. I przeproś, że tak późno wracasz do domu. Chyba nie chcesz, żeby się martwił, co? - zerka na dom Peety z ukosa, po czym kieruje spojrzenie z powrotem na mnie.

Niepewnie przestępuję z nogi na nogę, po czym rzucam szybko:

- Peeta nie wie, że jesteś w Dwunastce.

- Wiem, przecież dopiero dzisiaj przyjech... - nagle coś sobie uświadamia – Zaraz, zaraz. Nie powiedziałaś mu, że w ogóle tu będę, prawda?

Przełykam z trudem.

- Katniss? - niecierpliwi się.

- No... Dobrze, nie powiedziałam. Nie chciałam, żeby się denerwował, rozumiesz?

- Katniss! A ja nie chcę, żeby jeszcze bardziej mnie nienawidził – wzdycha poirytowany, ale po chwili się uspokaja – Powiedz mu, dobrze?

- Dobrze – szepczę – Zobaczymy się jeszcze?

- Pewnie – uśmiecha się szeroko, błyskając w ciemności szarymi oczami – Wpadnę do ciebie w tym tygodniu, co ty na to?

Kiwam głową, po czym żegnamy się długim uściskiem. Jestem szczęśliwa, że wyjaśniliśmy sobie wszystko, a nawet rozmawialiśmy przez cały dzień jak przyjaciele. Cieszę się, że go dzisiaj spotkałam, naprawdę.

Wolnym krokiem przemierzam przez Wioskę, aż znajduję się przed domem Peety. Unoszę dłoń, żeby zapukać, ale zostaję uprzedzona. Drzwi otwierają się gwałtownie, a smród alkoholu odrzuca mnie do tyłu.

Peeta opiera się o drzwi, w jednej ręce trzymając butelkę, jak się domyślam, jakiegoś alkoholu, a w drugiej... Niebieski papier błyska w mroku, ukazując lekko krzywe, ale staranne litery.

Mój list.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie :)
Przepraszam, że musieliście tyle czekać na rozdział, ale od poniedziałku do czwartku byłam w swoim domu, gdzie - jak wiecie, a jak nie to >KLIK< - nie mam komputera. Wróciłam w piątek, ale jednocześnie miałam wtedy urodziny, więc sami rozumiecie, że nie miałam jakoś ochoty siedzieć w ten dzień przed komputerem.
A w weekend... Niestety, przeżywałam (i nadal przeżywam!) strasznego kaca książkowego. Więc jakbym napisała coś na weekendzie, to bym pewnie uśmierciła połowę osób i tyle :) Sama nie wiem, jakim cudem udało mi się dziś napisać ten rozdział, w ciągu dalszym mam doła, którego zawdzięczam jakże cudownej serii DIMILY ... Ktoś czytał? Jak nie, to polecam, ale je docześnie ostrzegam - przeczytanie przed wydaniem trzeciego tomu w Polsce grozi kacem książkowym, załamaniem nerwowym i innymi skutkami ubocznymi :') Poważnie, płakałam na koniec drugiego tomu - drugi raz w życiu płakałam podczas czytania - i nie były to łzy smutku, a raczej rozpaczy. Wiecie jaka byłam wściekła, kiedy drugi tom się skończył? Najgorsze zakończenie ever, a jak przeczytałam po angielsku opis trzeciego tomu, to moje serce rozpadło się na małe kawałki...:(
A i wiecie, że ta książka to było początkowo fanficition na Wattpadzie? Autorka miała 17 lat (obecnie ma 20) kiedy zaczęła publikować! Niesamowite...
Dobra, nie przynudzam Was moimi wywodami (...) nad tą oto pozycją, tylko zadam standardowe pytanie: jak wam się podoba rozdział? Jest dłuższy niż zazwyczaj, ale chciałam Wam wynagrodzić brak postów ostatnim czasie. Mam nadzieję, że notka się Wam podoba ;)
Miłych wakacji - cieszcie się ostatnimi tygodniami, bo już niedługo do szkoły :) Następny post nie wiem kiedy i nie wiem, czy to będzie rozdział, czy coś z nowego cyklu o recenzjach. Pożyjemy, zobaczymy :)
A i dziękuję, za ponad 20 tysięcy wyświetleń (21, ale ćsi...:') Jesteście niesamowici! :D
Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga ;3
Do następnego wpisu kochani :))
Viks Follow

22 komentarze:

  1. Ooo... nowy rozdział :D
    To ja... miejsce zaklepuję i może jeszcze dziś skomentuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och...
      Zacznę od tego, że rozdział świetny!!!! :D
      Tak się cieszę, że wreszcie się Gale pojawił!!!! I na dodatek (choć od początku to wiedziałam) jest pozytywną postacią!!! Kurcze... no ja nie rozumiem dlaczego na większości blogów robią z Gale'a takiego idiotę, który chce zniszczyć życie Katniss i Peety... kurcze... ja tam na przykład uważam, że on cały czas chciał szczęścia Katniss, a skoro ona wybrała Peetę to chciał i jego szczęścia... on nie jest tak zły jak wiele osób myśli. Wręcz przeciwnie... on jest dobry... nie wiem za co ludzie go tak nie lubią... ja tam go lubię (chociaż shippuję Katniss i Peetę) :D
      Och... mam nadzieję, że Katniss i Gale'owi uda naprawić się ich przyjaźń i oczywiście, że Gale i Peeta również się zaprzyjaźnią :D
      W ogóle... Peeta to mnie trochę zdenerwował... ja rozumiem, że się mógł zdenerwować, że Katniss mu nie powiedziała o liście i źle go ostatnio potraktowała... okeeej... ale no bez przesady!!!
      Och... i wszystkiego najlepszego (trochę spóźnione) z okazji urodzin!!!! Dużo zdrowia, szczęścia, weny, czytelników, komentarzy i żebyś się duuuuużo uśmiechała :D
      I gratulacje tylu wyświetleń!! :D
      Pozdrawiam
      (nieogarnięta, zakochana w Finnicku, Samie Claflinie, innych bohaterach książkowych i aktorach, miłośniczka niemiłosiernie długich komentarzy) love dream

      Usuń
    2. Taaak... wiem... dziś komentarz wyjątkowo krótki, ale na obronę powiem, że jest późno i jestem potwornie zmęczona :D

      Usuń
    3. Dziękuję :)
      Co nie? On zawsze był dobry, ja jak najbardziej stoję murem za przyjaźnią Gale'a i Katniss, choć sama shippuję Katniss i Peetę <33 Ja rozumiem, że ci, co są za Peetą nie lubią Gale'a, no ale bez przesady, nie można lubić jednego i drugiego? A poza tym po co od razu robić z niego potwora? ...
      Hmm... Jakby to wyjaśnić, głównym powodem jego upicia były pewne wydarzenia, które dzieją się w jego życiu, a o których nie mówi Katniss i to się wiąże z tym, dlaczego dzisiaj nie mogła go znaleźć w Dwunastce ;) Ale nic już nie zdradzę...:DD
      Dziękuję, nawet nie wiem, jaki mam teraz szeroki uśmiech na twarzy :) <3
      Dziękuję ♥
      Viks Follow

      Usuń
  2. DRUGA! OŁ JE!!!
    Płaczę. Zakończenie było takie... PEETA SIĘ UPIŁ? Ryczę, po prostu ryczę. Kocham aktora, który grał Gale'a, ale nienawidzę bohatera ksiązki Gale'a. No, to jest ... Czy szykuje się zdrada, jak Madison z Peetą? (Ajć! Wygadałam się!) Nie no, chyba zaraz ja dostanę kaca na twoje rozdziały!
    A resztę dopiszę, jak będę miała czas
    L.H.G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał w sumie lekkie powody, aby się upić...;)
      O, ja też uwielbiam Liama <33 Mam jego plakat przyklejony do szafy.
      CO?! Madiosn i Peeta...?! MIELI. BYĆ. TYLKO. PRZYJACIÓŁMI *.* ! Jak możesz?! Tylko spróbuj... >.< Jestem zła :(
      Haha, dziękuję ♥
      Viks Follow

      Usuń
    2. No dobra... Trochę się wkurzyłam i ściągnęłam czas do siebie, ale, że jest starszy o kilka miliardów lat... postanowił zostać na dwie minuty.
      Więc pierwsze, co tutaj napiszę to:
      Wszystkiego Najlepszego! Życzę Ci dużo szczęścia, zdrowia i oczywiście kilkaset tysięcy wyświetleń na blogu! Te wyświetlenia bardzo Ci się należą :)
      A, że jestem zakręcona i zapomniałam co miałam napisać to:
      Nienawidzę Gale'a za to co zrobił Peecie.
      (PS. Trochę będzie się działo w rozdziałach u mnie ;D)
      L.H.G

      Usuń
  3. A no jestem, jestem! :")
    ( Jakbym mogła nie być?!?!) :D
    No dobra! Komentuj Paulina, bo zaraz o tym zapomnisz :D XD
    Banan nie znikaaa z twarzy mej, oj je znikaa <3 Mega się cieszę,że już nowy rozdział! ❤❤❤
    Ej, no ale, że co? To jakiś układ państwowy Polskich blogów o Peetniss, czy jak?! Na każdym jakieś kłótnie między Peetą a Kat... Ludzie bez serca.... No serducho się łamie! :(( Czyja wariuję, czy mi się wydaje, że Jo coś kręci??? Dobra, może jednak świruję :D Ale na serio, tak trochę dziwnie się zachowała .... Coś knujesz??? Przejrzysta jestem i coś wyczuwam, lecz poczekam z bezpodstawnymi oskarżeniami :)
    Ty Gale, ja cię na oku mam, bo ty też taki uprzejmy i tak dalej .... Przynajmniej 5 metrów z dala od Kotnej, bo w innym przypadku naślę na ciebie mafię, albo gangsterów, lub szpiegów. Tak, wszystkich o coś oskarżam! :D No, ale ta akcja z Peetą ! No wiesz co!? Już Haymitch, alkoholik nam wystarczy, a ty z niego robisz .. Ah, dobra, ogarnij się Paulina! <333 No, bo jak się czyta takie bóstwa , ktore szarpią tak emocjami to zawał bliski .... :D
    Musimy ustalić przyczynę tego końcowego zdarzenia! O to moje propozycje : ( detektyw Paulina :D)
    - Gale nawciskał mu kitu, że on i Kotna są razem, a Katniss go nie kocha. ( mija się to trochę z prawdą, aczkolwiek sama mówiłas, że Gale będzie u ciebie pozytywną postacią, ale cśii)
    - Sam ubzdurał sobie, że Katniss go nie kocha i dlatego tak na niego na naskoczyła.
    I najbardziej mym zdaniem trafna propozycja i możliwa :
    - Peeta przeczytał ten list i się załamał.... Ale z drugiej strony co jest tam tak wstrząsającego ??? Ejjj, a może to jakiś inny? Iiiii i na przykład to list Gale'a, w którym coś nakłamał czy coś ten teges??? Moja fanatazja i wyobraźnia granic nie ma i ja chyba skończę komentować, bo zaraz wyskoczę tu z końcem świata opisanym w liście ..
    XD albo wiem! To był inny list w, którym jest informacja o 76 igrzyskach Głodowych!!!! Zgadłam??? Lub coś równie szaleńczego? .... Dobra, bobra kończy Paulina!!!
    Rozdział jak zwykle cudowny, ale no dlaczego tak się kończy??? Znowu nie przespana noc " co dalej?". Muszę jakoś wytrzymać do kolejnego rozdziału, który mam wielką nadzieje pojawi się chociaż przed rokiem szkolnym ..... :(((
    I błagam połącz gołąbeczki nasze, aż mi się serducho kraja, nooo! :(((
    Ależ emocjonalny ten komentarz :D
    Taki ten rozdział piękny, taki potenszjonalny!!! :D
    Pozdrawiam i do zobaczenia w kolejnych komentarzach pod twoimi, mega cudonymi wpisami :)))
    PinQ Everlark Hutcherson Lawrence

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się cieszę, że komentujesz <33
      Pff, a co ja mam o tobie powiedzieć? U ciebie nie lepsza sielanka jest względem Peetniss :') Nie dość, że Katniss porwana, to jeszcze Peeta nagadał jej bzdur i wylądował w szpitalu :((
      Ej, nie wiem sama, Johanny się zapytaj ;) Ale na razie raczej będzie grzeczna, bo ja tu szykuję inne, niecne wydarzenia :)
      Czemu ty go tak nie lubisz? :') Nie no ja jestem team Peeta (jak wiesz <33), ale i tak go lubię :) Mam plakat Liama na szafie powieszony, a na nim naklejki Josha i Sama :') ♥
      Ej... Teraz to ja się czuję taka głupia, bo ty tu mi takie zawiłe i skomplikowane rozwiązana wymyślasz, a ja raczej... No nie jestem jakaś kreatywna i upił się... Bo tak Xd. List go wkurzył i tyle Xd Nie no, na serio taka głupia się przy tobie czuję :// ALE, ALE, na swoją obronę dodam, że nie upił się tylko z powodu listu, ale tu chodzi też o pewne zdarzenie, które jest powiązane z niedaleką przyszłością Mellarków :DD
      Dziękuję ♥ Przed rokiem szkolnym to ja jeszcze ze trzy bądź cztery rozdziały wstawię, luzik ;)
      Taak??? A ty jakoś moje serducho łamiesz wydarzeniami u siebie :(
      Haha :**
      No przestań... DZIĘKUJĘ ♥
      <33333
      Viks Follow

      Usuń
    2. Ja coś dodam! :D ( mam nadzieje, że się nie obrazisz, ale muszę, po prostu muszę odpisać XD )
      Nawiąże do Gale'a :')
      Ja nie przepadam za Gale'em , bo mi go zagożałe fanki Galeniss obrzydziły ( pokłociłam się troszkę, bo jak można obrażać Peetę!?!?) i teraz mam focha, ale Liama kocham ❤❤❤ Jak wszystkich innych aktorów IŚ :*) Stanęłam murem za Peetniss, ja nie dam nikomu obrażać tego paringu :\
      Och! Przyszłością!? No, to koniec świata! Mówiłam ... :( (znaczy pisałam Xd) Ale jak piszesz, że rodzinna przyszłości to raczej nie ... A może Sylvia jest czarownicą!? Albo będzie ślub❤❤❤❤ Lub zgon :)))
      Boshee, co ja pisze! Czuje się jak naćpana ryjówka xddd Tak działają na mnie te rozdziały, co ja poradzę?
      Tak? To ja czekam! 3,4? Cieszę się ! :D
      PinQ Everlark Hutcherson Lawrence
      PS.A może Sam zakochał się w Katniss i Peeta się załamał? No dobra,cicho już jestem! :"D

      Usuń
  4. A więc witam i pozdrawiam cieplutko wczasowiczkę. ;)

    Chciałam w paru podpunktach streścić moje odczucia, myśli, przeprosiny i coś tam jeszcze, ale nie pamięta... A nie dobra mam (ale będę Cię trzymała w niepewności, tak jak ty trzymasz wszystkich swoich czytelników)

    Ad.1 Chciałabym Cię w pierwszej kolejności bardzo przeprosić za dość duży brak moich komentarzy na twojim blogu. Przepraszam!! Nie miałam za dużo czasu w lipcu, rozumiesz pierwszy tydzień odpoczywałam od szkoły, drugi tydzień byłam nad Polskim morzem, trzeci tydzień były Światowe Dni Młodzieży i do mojego miasta przyjechali Hiszpanie (mmmmm... Felipe Kocham Cię! *.*), a ostatni tydzień wyjechałam do Chorwacji... I nie było troszkę czasu, ale oficjalnie obiecuje, że się poprawię i zacznę komentować każdy Twój wpis (o ile będzie to możliwe)
    Jeszcze raz I'M SORRY!!!

    Ad.2 Rozdział jak zawsze świetny, doskonały, czarujący, z pasją i po prostu wszystko ( piszę to chyba w każdym komentarzu pod każdym Twojim postem).... *chwila przerwy, bo chce mi soe siusiu*....... Kurcze jak tak się po nocy w ciemnym domu i na dodatek jeszcze bez okularów chodzi to się człowiek (przynajmniej ja) czuje jak zombi... Ciekawe...
    Dobra, dobra skup sie Paula, masz pisać komentarz...
    Ok, kontynuując... rozdział trochę różni się od innych, ponieważ jest mało Peety. Dlaczego!?!? Ja Ci zabraniam, aby nasze gołąbeczki się kłóciły, a Peeta chlał jak jakiś wujek Haymitch, rozumiesz!!! Pytam się czy rozumiesz!!??

    Paulina uspokuj się złość piękności szkodzi... Nie no kogo ja oszukuje jestem brzydka jak noc.

    Właśnie przed chwileczką poruszyłam temat Haymitch'a i w związku z powyższym ja się grzecznie (jeszcze) pytam gdzie jest Hayffie??

    Ad.3 Jeśli chodzi o sprawę pod kryptonimem "Gale" to mam mały pomysł, który możesz wcielić w Zycie, a mianowicie nasz Gale i odmniemana siostra Peety Mellark'a, Sylvia zaczną kręcić ze sobą i z tej mąki będzie chleb :) Niby Gale nie jest do końca przekonany do Sylvi, ale jak to mówią kto się czubi ten się lubi. Więc czemu nie, ale tak jak Ty napisałaś to w komentarzu pod moim postem, uwaga cytuję :"T o są tylko moje sugestie."

    Ad.4 Jetem dzisiaj bardzo pozytywnie nastawiona (11 w nocy), nawet nie wien z jakieko powodu

    Ad.5 Ten pomysł z opisaniem blogów, które czytasz i komenyujesz jest świetny. Nie mam zielonego pojęcia jak i skąd Ty bierzesz te wszystkie fantastyczne pomysły?! Właśnie jeszcze chcę Ci pogratulować moja drogo 21 tysięcy wyświetleń!! Moje szczere gratulacje, u mnoe na blogu jest tylko 157 wyświetleń, więc w porównaniu do Ciebie to ja mały rzuczek jestem. No, ale nic, przecież i Ty kiedyś, kiedyś, kiedyś miałaś tyle wyświetleń i zobacz jak dobrzr,wręcz bardzo dobrze Ci idzie.

    Ad.6 W tej adnotacji chcę sie odnieść do tego, że jesteś kochaną i najlepszą czytelniczką pod Słońcem. Czytasz chyba każdy post i starasz się każdy komentować, więc za to Ci serdecznie dziękuje.

    Ad.7 (chyba ostatni 😂 😂)
    Teraz to co Cie pewnie przez cały ten komentarz trzymało w niepewności.......

    Jest nowa recenzja filmu "Legion Samobójców" na mojej stronie, a w najbliższym czasie znajdzie się tan opis "Opowieści z Narnii" + extra dodatek.

    P. S. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego z jaką powagą pisałam ten komentarz. Chyba się wczułam...


    Zapraszam wszystkich na moją stronę, która jest w zakładce "Co czytam?", a nazywa ona się Film News World

    P. S. 2 jak się tworzy zakładki???


    Pozdrawiam serdecznie i buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Z góry przepraszam, że nie odpisałam od razu, ale kiedy zaczęłam odpisywać to musiałam już zejść z komputera i dopiero teraz weszłam, więc wybacz ;)
      Rozumiem, nic się nie stało :) Naprawdę, ważne, że teraz komentujesz. Nie zamartwiaj się tak :)
      DZIĘKUJĘ <3 Naprawdę, zawsze jak coś napiszesz, to nie wiem, co mam odpowiedzieć :') Bardzo się cieszę, że rozdział ci się podoba ♥
      Haha, wybacz :/ Ale miał powody, żeby się upić, nie jakoś duże, ale to się wyjaśni za kilka rozdziałów...:D
      Co do Hayffie... Miało być w poprzednim rozdziale, nawet miałam napisaną taką ,,śmieszną" (pff, ja zazwyczaj nie jestem śmieszna xd) rozmowę Effie i Haymitch dotyczącą imienia dla dziecka, ale jakoś mi nie pasowało to do rozdziału... Postaram się napisać niedługo coś o Hayffie, obiecuję ♥
      No nie! Cicho! To miała być tajemnica, więc ćsi...! Przejrzałaś mnie... :// No dobra, przyznaję - miałam w planach połączenie Gale'a i Sylvii... :') Właśnie miałam zamiar wykorzystać metaforę - ,,Kto się czubi, ten się lubi" :')
      Cieszę się, że ten pomysł z recenzjami ci się podoba :D Dziękuję bardzo <3
      Nie martw się - wyświetlenia przybędą z czasem, zobaczysz ;) Mała rada - ja jak zaczynałam pisać bloga, to pod swoimi komentarzami zawsze wklejałam linka, aby zachęcić innych ;)
      Oo, dziękuję! <3 Jasne że czytam, twój, a raczej twoje - bo jeszcze ten z petniss (właśnie, kiedy nowy wpis???) są świetne :D
      Widziałam recenzję ,,Legionu...", nawet skomentowałam :) Ooo, to czekam na ,,Opowieści..." i ten dodatek! :D
      Haha :') :*
      Co do zakładek... Chciałabym ci pomóc jak najlepiej, ale opisanie tego trochę mi zajmie, więc może podasz mi maila i do ciebie po prostu napiszę? Wrzucę też w załączniku parę screenów, żeby ci było łatwiej, ale to jak chcesz :) Mail pojawiłby się pewnie jutro w zależności kiedy podasz maila :) *tak, wiem, powtarzam słowo ,,mail" :') XD)
      Dziękuję ♥
      Viks Follow

      Usuń
    2. Cześć, część. Przepraszam, że jestem taka w gorącej wodzie kompana.
      Moj mail; paulinam1938@gmail.com

      Usuń
  5. O matko matko matko! A ja mam dzis niezwykly komentarz, bo śle go z Chorwacji!!! (zabierz mnie stąd ;o) to jest ten moment kiedy śpiewam: "nie chce umieeeerać!"
    zatem przejdźmy do komentowania..
    a ten Peeta co? Pod PKS wpadł? Chociaz w sumie dobra lufa nie jest zła. Kurde co Mellark w rzeczach Katniss grzebał? Wiesz troska troską a prywatność musi byc, bo chyba lepiej żeby on sie tego od niej dowiedzial a nie chlał jak swinia.. Trudno kazdemu moze sie zdarzyć nawet najlepszym.
    ej ale blagam pisz rozważnie o tym Gale'u bo ja z zazdrości o niego chyba zębami beton zaoram..
    hah aż mi sie przypomniał tekst do nauczyciela od angielskiego w tej sytuacji "Peeta usiądź bo jak ci powiem to zębami ławkę zaorasz"
    YYYYYYY! Ja mam tylko nadzieje, ze Peeta nie dostanie ataku o nie! Juz bym wolala akcje jak siedzi Peeta a Gale i Katniss mu sie tłumaczą a Peeta sie podnosci i spiewa "siekiera motyka idę spać, zamknąć mordy kurwa mać!" albo "pal gumę runcajsie" no lepsze wszystko niz atak no... Ogólnie rozdzial baaaaardzo mi sie podoba i gratuluję tylu wejść i zycze jeszcze więcej :D aha i chcialam jeszcze dodać, ze dobrze ze to są chlopy bo wiesz facet z facetem jeszcze sie dogada gorzej z babami prawda? :)
    no i najważniejsze! Ja sie nie bede wydurniać ze śpiewaniem sto lat bo byś ogłuchła (przy odrobinie szczescia) ale zycze Ci zdrowia, szczescia i pomyślności bo z resztą sobie poradzisz ;) aha no i dobrych ludzi przy sobie, bo falszywe dzioby to na szubienice posylac :D pozdrawiam i do napisania (blagam daj cos szybko, bo umrę) ♥ Bang My Hands

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Nawet nie wiesz, jak ja bym chciała wyjechać gdzieś za granicę ;)
      Trochę szperał w jej rzeczach, ale z zupełnie innego powodu ;) Przekonasz się w następnym rozdziale :D Z tym upiciem to też się wiążą inne powody, a o których nie mówi Katniss, a to, że znalazł list i zobaczył przez okno jak przytula się do Gale'a tylko dodało mu do tego powodów...://
      Haha :') Nie no, rozwalasz mnie swoimi tekstami i tymi rymowankami o Peecie :') A co do ataku... Nie wiem, nie wiem ;)
      Dziękuję :D
      Bardzo dziękuję za życzenia, naprawdę! To miłe z Twojej strony :DD
      Haha, racja ;)
      Nie umieraj! W takim razie zabieram się za pisanie :D
      Viks Follow

      Usuń
    2. Wiesz za granicą fajnie, ale chodzi o atmosferę.. Co ty robisz? Dlaczego tak a nie inaczej? Zachowuj sie. Najlepiej nie miej wlasnego zdania. W kogo ty sie wdalas? Jestes taka sraka i owaka. Nie dogodzisz :D
      ale wiesz zainteresowalas mnie tymi powodami picia..
      a czego on szukam? Perly? Na co mu.. Rozmiaru pierścionka? XD
      o tak ja leze na lozu śmierci pisz koniecznie!!!! :) Bang My Hands

      Usuń
  6. Dopiero zaczełam czytać twój blog i jest BOMBOWY!Oczywiście będę wpadać tu częściej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, cieszę się, że ci się podoba <3 Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej ;)
      Viks Follow

      Usuń
  7. Rezerwuje sobie miejsce! Jutro skomentuje ;-)
    Zonia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz miał być wczoraj, ale cóż.... Nawet w wakacje zdarzają się dni bardzo pracowite :-(
      Gale! Dlaczego on wszystko psuje! W sumie Katniss może się z nim przyjaźnić, ale nic więcej!
      Peeta musi, po prostu musi wybaczyć Katniss! I wytłumaczyć jej dlaczego się schlał... Wydaje mi się, że stoi za tym jakiś poważniejszy powód.
      Nie znam tej serii, ale może ją przeczytam?
      A rozdział cudowny ❤ ( jak zwykle) Naprawdę Cię podziwiam!
      Zonia❤

      Usuń
    2. Jasne, rozumiem, ja nie mam nawet czasu żeby coś napisać ;)
      Och, Gale jest dobry, wybacz mu <33 Ale rozumiem - nic więcej :D
      Masz rację, za tym stoi poważniejszy powód...
      W sumie ta seria zbiera wiele negatywnych opinii, ale ja z całego serca polecam. Nie jest to coś ambitnego, ale na lato idealne :)
      Dziękuję ♥ O, nawet nie wiesz, jak mi miło <33
      Viks Follow

      Usuń
  8. 1) Gratuluję ponad 20k <3
    2) O książce, o któreś pisałaś chyba nawet nigdy nie słyszałam, ale dzięki Tobie mam na nią straszną ochotę. I to jest plus bycia takim nieogarem i komentowania wszystkiego za późno - teraz III tom już jest i mogę w spokoju oddać się przyjemności czytania <3 Ale powiem Ci, że kiedy wydawane były pierwsze dwa tomy nie sądziłam, że będzie to coś więcej niż przecietna młodzieżówka. Chyba się pomyliłam (jak ja lubię się mylić w sprawach książkowych :D)
    Co to rozdziału...oczywiście przecudowny, ale piszę to chyba pod każdym, więc mogłaś się już przezwyczaić :D Tak sobie przeglądałam wcześniej komentarze innych i ktoś twierdził, że było za mało Peety. Ja także to zauważyłam, ale mówię teraz całkowicie szczerze - jeśli dzięki temu będzie wiecej Gale'a, to Peeta może sobie sobie zrobić dłuugie wakacje :D A właśnie, Gale. Kreowanie go wychodzi Ci przecudnie, i choć czytanie historii bez niego było super, to teraz jest supermegaświetne, ogólnie banan na twarzy za każdym razem gdy coś mówi <3
    Jeju, co jest ze mną nie tak? Dlaczego shippuję Galeniss na blogu o Peetniss? Chyba powinnam zacząć być troszkę, troszeczkę bardziej dyskretna xD
    Dużo weny życzę ^^
    Pozdrawiam :)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń